SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Historia cz. I

Historię, co powszechnie wiadomo, tworzą ludzie. W historii Szczakowianki" było ich bardzo wielu i nie sposób napisać o wszystkich. Spośród zawodników wymienić należy Jana Modesa, Henryka Doskocza czy Władysława Szczurka (potem wieloletni szef sekcji piłki nożnej) z pierwszego, historycznego składu. A dalej Czesława Żurkowskiego, Eugeniusza Stadlera, Bogumiła Wadowskiego czy Karola Fuchsa. Również dwaj ostatni działali przez wiele lat jako trenerzy i działacze. Z prezesów, oprócz wspomnianych wcześniej, należy przypomnieć choć tych, którzy najdłużej byli sternikami" klubu, a więc Władysława Wiśniewskiego, Wacława Jamigacza czy Zbigniewa Polizię. Najlepszymi zawodnikami w historii Szczakowianki byli dotychczas Stadlerowie. Do historii przeszedł mecz Szczakowa kontra Stadlerowie, gdy w 1946 roku siedmiu braci i czterech kuzynów (na ławce rezerwowych zasiadło jeszcze trzech kolejnych Stadlerów) pokonało reprezentację miasta 3:2. Najlepszym piłkarzem tamtej drużyny był Eugeniusz Stadler, ojciec Mirosława, byłego trenera Szczakowianki.

Paradoksalnie lepsze czasy dla Szczakowianki nastały, gdy bankrutujące wokół huty i kopalnie przestały dotować sport. W 1994 r. prezesem klubu został Tadeusz Fudała, przed laty napastnik Szczakowianki. W 1997 r. piłkarze wygrali rywalizację z Sarmacją Będzin i po raz pierwszy awansowali do IV ligi. Grałaby tam pewnie do dziś, gdyby w Szczakowej nie pojawił się Piotr Wrona. To człowiek bardzo tajemniczy. Na pytania o rodzinę, zainteresowania, sposoby spędzania wolnego czasu najczęściej odwracał głowę. Wiosną 1999 r. Wrona kupił od syndyka bankrutującą garbarnię w Szczakowej. Postawił zakład na nogi, dziś firma produkująca wysokiej jakości skóry zatrudnia blisko 200 osób. Fabryka znajduje się zaledwie kilkaset metrów od boiska, więc Wrona postanowił, że przy okazji zorganizuje turniej piłkarski dla pracowników. Zapytał prezesa Fudałę, czy nie wynająłby nam boiska. Zażartował, że oczywiście, ale pod warunkiem, że Garbarz Zembrzyce [Wrona sponsorował wtedy ten zespół] puści Szczakowiance mecz w IV lidze. - Potem przy piwie Tadeusz po raz pierwszy poważnie zapytał, czy nie zainwestowałbym w Szczakowiankę? To nie była łatwa decyzja. W Zembrzycach nie mogłem się dogadać z władzami miasta. Chciałem III ligę, dawałem 70 procent budżetu, ale dla nich i te pozostałe 30 proc. to było za dużo. Chociaż mój dziadek budował stadion Garbarza, powiedziałem stop - tłumaczy Wrona. Pierwszą decyzją Wrony w Szczakowiance było zakontraktowanie Sermaka jako grającego trenera. Dziś 45-letni Sermak to były piłkarz pierwszoligowych Hutnika Kraków, GKS Katowice i Ruchu Chorzów (w 140 spotkaniach strzelił 39 goli). Mimo wzmocnienia Szczakowianki kilkoma piłkarzami Garbarza na koniec sezonu Ceramed Bielsko-Biała okazał się silniejszy i to on awansował do III ligi. To był rok 2000. Piłkarze porozjeżdżali się na wakacje, gdy na klubowym faksie pojawiła się wiadomość: (...) Reorganizacja rozgrywek III ligi. Pary spotkań barażowych: Szczakowianka Jaworzno - Fortuna Głogówek...". - Siadłem przy telefonie i zacząłem dzwonić. Ściągałem zawodników - opowiada Sermak. Opłaciło się. Barażowy dwumecz skończył się sukcesem. Na początku nikt właściwie nie wiedział, o co Szczakowianka będzie grać w III lidze. Piotr Wrona chciał walczyć o awans. A najlepiej awansować z marszu. Do zespołu ściągnięto m.in. Jarosława Zadylaka, Roberta Sztanderę i Artura Adamusa. W bramce świetnie radził sobie Wojciech Skrzypek, - brat znanego z występów w Rakowie Częstochowa, Legii Warszawa i Pogoni Szczecin Pawła - który w IV i III lidze zdobył dla Szczakowianki 25 bramek z rzutów karnych. Gdy w III lidze wygrano cztery mecze z rzędu, pomyślano: Czemu nie awansować? Wiosną Szczakowianka nie miała sobie równych. Przegrała zaledwie jedno spotkanie i na cztery kolejki przed końcem rozgrywek świętowała awans. - Teraz to już się chyba zatrzymacie - pytali przed debiutem w II lidze dziennikarze. Zespół systematycznie wzmacniano też w II lidze, m.in. zakontraktowano bramkarza Górnika Zabrze Michała Wróbla, byłego napastnika Górnika, Marka Szemońskiego i obecnego trenera GKS-u Tychy Damiana Galeję (grał w pierwszej lidze w Ruchu Radzionków).

 

powrót
autor:
Biuro Prasowe
data dodania:
26.06.2012; 08:53
data ostatniej edycji:
28.09.2019; 14:18
wyświetleń:
6364
https://www.czasnabuty.pl/pol_m_Obuwie-damskie_Sniegowce-damskie-119.html
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.

Strona internetowa redagowana przez Kibiców Szczakowianki dla Kibiców Naszego ukochanego Klubu! Najnowsze wiadomości z życia Klubu oraz wyniki i galerie pomeczowe tylko u nas. Zapraszamy do częstych odwiedzin i udzielania się na naszym forum dykusyjnym dla Kibiców Szczakowianki. Do zobaczenia na najbliższym meczu naszej Szczakowianki Jaworzno - zapraszamy na Krakowską.