SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 02.06.2019; 21:26; źródło: własne

Zagłębie pokonane

W sobotę kolejne trzy punkty trafiły na konto Biało-Czerwonych. Podopieczni trenera Pawła Cygnara pewnie 4:0 pokonali rezerwy Zagłębia Sosnowiec.

Drużyny Zagłębia – zarówno ta pierwsza, jak i rezerwiści – od zawsze byli niewygodnymi rywalami dla Szczakowianki. Tym razem jednak Drwale pokazali prawdziwą klasę i bez praktycznie żadnych problemów pokonali młodą ekipę z Sosnowca.

Jaworznianie tym razem potrzebowali tylko ośmiu minut, by dwukrotnie ustrzelić rywali. Będący ostatnio w wyśmienitej strzeleckiej formie Dawid Frąckowiak dwa razy wpisał się na listę strzelców, stawiając gości w trudnej sytuacji. Jaworznicki superstrzelec najpierw wykorzystał podanie id Bartłomieja Chwalibogowskiego. Dwie minuty później grający trener Drwali zagrał świetną piłkę za plecy obrońców, a Frąckowiak podwyższył wynik. Zagłębie ambitnie walczyło i próbowało jeszcze odmienić losy spotkania. Goście dwukrotnie bliscy byli strzelenia kontaktowej bramki. W pierwszej okazji świetną paradą popisał się Konrad Kołodziej. Potem zaś Bruno Łoziński z bliska fatalnie spudłował. Szczakowianka tymczasem cały czas dążyła do kolejnego trafienia. Swoje okazje mieli chociażby Adam Janeczko i Dawid Wadas, ale za każdym razem strzały padały łupem bramkarza. Świetną okazję wypracował sobie Paweł Cygnar, ale Michał Jewuła zdołał zablokować strzał, a dobitka Chwalibogowskiego była już niecelna.

W drugiej połowie Szczakowianka prowadziła grę i nie pozwalała rywalom na zbyt wiele. Tuż po wznowieniu gry jaworznianie wypracowali sobie rzut wolny na 18 metrze, ale Paweł Cygnar posłał piłkę obok słupka. W 62. minucie Dawid Frąckowiak wykorzystał świetne podanie od Łukasza Dębskiego i po raz kolejny wpakował piłkę do siatki. Arbiter dopatrzył się jednak spalonego i nie uznał tego trafienia. Im bliżej było końca spotkania, tym groźniejsze stawały się ataki Biało-Czerwonych. Wreszcie Łukasz Kruczek urwał się obrońcom i w sytuacji sam na sam podwyższył na 3:0. Zagłębie mogło zdobyć honorową bramkę po rzucie rożnym, ale jeden z zawodników z bliska posłał głową piłkę obok słupka. Szczakowianka tymczasem szukała kolejnych trafień. Swoją okazję miał Michał Biskup, który w polu karnym znalazł się z piłką, ale jego strzał zablokował golkiper Zagłębia. Chwilę później Biskup dograł do Frąckowiaka, ale w ostatnim momencie obrońcy zablokowali strzał. W 86. minucie Drwale dopięli swego. Paweł Cygnar został powalony w polu karnym, a sędzia bez żadnych wątpliwości podyktował jedenastkę. Karnego na gola zamienił Dawid Frąckowiak, który tym sposobem skompletował hattricka i przy okazji zaliczył swoje 31 trafienie w sezonie. Ostatecznie więcej goli już nie padło a Szczakowianka ostatecznie wygrała 4:0.

Szczakowianka Jaworzno – Zagłębie II Sosnowiec 4:0 (2:0)
(Frąckowiak 6, 8, 86-k., Kruczek 76)

Szczakowianka: Kołodziej – Nowak, Seiler, Wadas, Wojciechowski – Kruczek, Janeczko (76. Biskup), Dębski, Chwalibogowski (87. Skórnicki) – Cygnar (87. Palian) – Frąckowiak. Trener: Paweł Cygnar.

Zagłębie: Jewuła – Prokop, Hałatek (46. Popczyk), Starzyński, Durnaś (46. Wala), Wiszniowski, Klich, Pisarek, Polak (46. Koniusz), Łoziński, Majchrzak (57. Kaczmarek). Trener: Mariusz Strojczyk.

Sędziował: Marcin Miśta (Zawiercie)
Widzów: 110

 

Facebook grafika

pitbull koszulki
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.

Strona internetowa redagowana przez Kibiców Szczakowianki dla Kibiców Naszego ukochanego Klubu! Najnowsze wiadomości z życia Klubu oraz wyniki i galerie pomeczowe tylko u nas. Zapraszamy do częstych odwiedzin i udzielania się na naszym forum dykusyjnym dla Kibiców Szczakowianki. Do zobaczenia na najbliższym meczu naszej Szczakowianki Jaworzno - zapraszamy na Krakowską.