SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 20.10.2019; 20:40; źródło: własne

Trzy punkty z Wawelem

Szczakowianka w sobotę zaliczyła już jedenaste w tym sezonie ligowe zwycięstwo. Biało-Czerwoni na wyjeździe ograli 4:1 Wawel Wirek.

Wawel okazał się wymagającym przeciwnikiem i dość długo stawiał opór Biało-Czerwonym. Ostatecznie nie mogło jednak Drwale po raz kolejny w tym sezonie zaaplikowali rywalom kilka bramek i wrócili do Jaworzna z kompletem punktów.

Pierwsza połowa toczona była w bardzo dużym tempie, a na boisku działo się wyjątkowo dużo. Drwale już w 1. minucie otworzyli wynik spotkania, gdy Paweł Cygnar wykorzystał świetną wrzutkę od Bartłomieja Chwalibogowskiego. Gospodarze odpowiedzieli praktycznie od razu. Wojciech Blaszke przejął piłkę po zagraniu ze środka pola, uciekł obrońcom i doprowadził do wyrównania. Szczakowianka atakowała i ostrzeliwała bramkę, ale miała problemy z pokonaniem świetnie dysponowanego Damiana Szmyda. Golkiper z Rudy umiejętnie blokował kolejne strzały i utrudniał życie gościom. W 9. minucie piłka co prawda znalazła się w siatce, ale sędzia błędnie nie zaliczył tego trafienia, uznając że Marcin Smarzyński, który dobijał piłkę po uderzeniu Grzegorza Fonfary, był na pozycji spalonej. Na bramkę Wawelu uderzali Cygnar, Smarzyński, Trzciński i Chwalibogowski, ale za każdym razem górą okazywał się miejscowy bramkarz, który zapracował sobie na wysokie noty. Gospodarze nie skupiali się tylko na defensywie i szukali swoich szans. Najbliżej powodzenia był bardzo aktywny Wojciech Blaszke, ale w jednej sytuacji posłał piłkę obok słupka, a w drugiej jego strzał zablokował nogą stojący w jaworznickiej bramce Jakub Szczechla. Niestety nie obyło się też bez kontrowersji. W jednej z sytuacji w polu karnym sfaulowany został Bartek Chwalibogowski, ale zamiast otrzymać jedenastkę, to... obejrzał żółtą kartkę.

W drugiej połowie niespodzianki nie było, a Szczakowiance wystarczył kwadrans, by przypieczętować swoją wygraną. Już w jednej z pierwszych akcji w tej części gry Bartek Chwalibogowski zdecydował się na uderzenie z ostrego kąta. Bramkarz co prawda zdołał sparować piłkę, ale ta padła łupem Pawła Cygnara, który wyprowadził Drwali na prowadzenie. Jedna bramka przewagi nie zadowalała jaworznian, którzy szukali kolejnych trafień. Sporo zamętu w defensywie Wawelu siał wprowadzony w przerwie na boisko Łukasz Cichoń. Po jednym z jego strzałów golkiper z trudem sparował piłkę na róg. Kilka minut później doświadczony jaworznicki pomocnik miał kluczowy udział przy kolejnej bramce. Po rzucie rożnym Cichoń uderzał głową, bramkarz interweniował na tyle niefortunnie, że odbił piłkę na słupek, a ta wpadła pod nogi Łukasz Dębskiego, który z bliska dopełnił formalności. Od tego momentu Szczakowianka mogła grać już spokojniej, a z miejscowych wyraźnie uszło powietrze. Piłkarze z Rudy Śląskiej właściwie tylko raz poważniej zagrozili jaworznickiej bramce. Po rzucie wolnym Kuba Szczechla wypluł piłkę, ale pierwszy przy niej znalazł się Dębski, który wyjaśnił całą sytuację. Szczakowianka kilka razy ostrzelała bramkę Wawelu i zdołała raz jeszcze pokonać bramkarza. W doliczonym czasie gry po rzucie rożnym obrońcy dość nieporadnie próbowali wybijać piłkę, ta trafiła do Piotra Klepki. Pomocnik Drwali próbował oddać strzał, a piłka trafiła do Łukasza Cichonia, który trafieniem podsumował swój dobry występ i ustalił wynik na 4:1.

Szczakowianka znów umocniła się na fotelu lidera, a grupa pościgowa robi się coraz skromniejsza. Po tym, jak w niedzielę Podlesianka uległa 1:2 rezerwom Zagłębia Sosnowiec, za plecami Drwali czai się już tylko Tęcza Błędów. Ekipa z Dąbrowy Górniczej traci do Biało-Czerwonych pięć punktów, z kolei trzy kolejne ekipy – Cyklon, Górnik Wojkowice i Podlesianka – mają już dziewięć oczek straty. W najbliższej kolejce Szczakowianka przy Krakowskiej mierzyć się będzie z jednym z ligowych outsiderów – Orłem Mokre. Spotkanie na Stadionie Miejskim zostanie rozegrane w niedzielę 27 października o godzinie 14:00. Już teraz zapraszamy na to starcie!


Wawel Wirek – Szczakowianka Jaworzno 1:4 (1:1)
(Blaszke 3 – Cygnar 1, 53, Dębski 61, Cichoń 90+1)

Wawel: Szmyd – Manjura, Rutkowski P., Wylężek, Chudziński (78. Bujałkowski) – Kałużny G., Maciejok, Brzozowski (65. Salamon) Lewandowski D. (58. Leszków) – Rutkowski T. (74. Iwański), Blaszke. Trener: Piotr Buchcik

Szczakowianka: Szczechla – Kurzawa (45. Cichoń), Wadas, Dębski, Śliwa – Trzciński, Fonfara (88. Klepka), Biskup (90. Nowak), Chwalibogowski – Cygnar – Smarzyński. Trener: Paweł Cygnar.

Sędziował: Mateusz Piszczelok (Lubomia)
Żółte kartki: Chwalibogowski, Biskup
Widzów: 90

Facebook grafika

http://www.rajdjurajski.pl/
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.

Strona internetowa redagowana przez Kibiców Szczakowianki dla Kibiców Naszego ukochanego Klubu! Najnowsze wiadomości z życia Klubu oraz wyniki i galerie pomeczowe tylko u nas. Zapraszamy do częstych odwiedzin i udzielania się na naszym forum dykusyjnym dla Kibiców Szczakowianki. Do zobaczenia na najbliższym meczu naszej Szczakowianki Jaworzno - zapraszamy na Krakowską.