SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 24.03.2019; 21:50; źródło: własne

Szczakowiaka liderem okręgówki!

To była wyjątkowo piękna niedziela dla wszystkich sympatyków Szczakowianki. Biało-Czerwoni rozgromili aż 8:0 Łazowiankę Łazy i awansowali na fotel lidera Zina Klasy Okręgowej.

Trzy punkty, osiem bramek strzelonych, zero straconych i awans na pozycję lidera rozgrywek – tak w dużym skrócie wyglądał weekend dla jaworznickich Drwali. Podopieczni trenera Cygnara w świetnym stylu rozprawili się z kolejnym rywalem, strzelając więcej bramek niż można się było spodziewać. Wystarczy wspomnieć, że ostatni raz Biało-Czerwoni tak wysoko wygrali mecz o stawkę aż 8 lat temu, kiedy to 2 kwietnia 2011 roku przy Krakowskiej rozgromili właśnie 8:0 Unię Rędziny.

Mecz z ambitną, aczkolwiek bardzo słabą, ekipą Łazowianki od początku układał się po myśli jaworznian. Przestraszeni i skupieni na defensywie gospodarze gospodarze starali się wybijać piłki i nie byli w stanie poważniej zagrozić Drwalom. Co prawda na początku na boisku sporo było chaosu, ale Szczakowianka cierpliwie grała swoje i praktycznie cały czas atakowała. To szybko przyniosło efekt i już w 20. minucie Dawid Frąckowiak po zagraniu od Wojciecha Franiela otworzył wynik spotkania. W kolejnych minutach jaworznianie coraz śmielej ostrzeliwali bramkę rywali. W 33. minucie Maciej Kruczek zgrał głową piłkę do Dawida Frąckowiaka, a ten sprytnie przerzucił futbolówkę nad interweniującym bramkarzem i podwyższył wynik. Kilka sekund później mogło być już 3:0, ale po wrzutce od Bartłomieja Chwalibogowskiego Paweł Cygnar posłał piłkę tuż nad poprzeczką. Rozochoceni goście regularnie rozrywali szeregi obronne bezradnej Łazowianki. Po szybkiej akcji lewą stroną Wojciech Franiel dograł piłkę z końcowej linii wprost do Macieja Kruczka, który wpisał się na listę strzelców. Jeszcze przed przerwą Szczakowianka zaliczyła czwartego gola Tym razem w rolę asystenta wszedł Frąckowiak, dośrodkował do Pawła Cygnara, który przyjął piłkę na klatkę piersiową, zmylił obrońców i wpakował piłkę do siatki.

W drugiej połowie, mimo praktycznie już pewnej wygranej, Szczakowianka nadal nie zamierzała odpuszczać i dalej napierała na rywali. Łazowianka próbowała coś zdziałać w ofensywie, ale nie była w stanie zaskoczyć Biało-Czerwonych. Właściwie tylko raz gospodarze blisko byli zdobycia bramki, ale po dobrej akcji jeden z miejscowych zaliczył pudło. Drwale tymczasem kontynuowali ostrzał, chociaż na bramki trzeba było trochę poczekać. Swoje okazje mieli Kruczek, Cygnar i Frąckowiak, ale dobrze między słupkami radził sobie Marcin Droździk, który kilka razy uratował swój zespół przed utratą gola. Dopiero w ostatnim kwadransie Szczakowianka rozerwała worek z bramkami. Po świetnym podaniu z lewej strony od Dawida Frąckowiaka, Paweł Cygnar ładnym technicznym strzałem rozpoczął ciąg dalszy kanonady. W 85. minucie najładniejsze w całym spotkaniu trafienie zaliczył dość nieoczekiwanie Robert Nowak, który po wycofaniu piłki przez Cygnara zdecydował się na mocne uderzenie po ziemi z dystansu. Dwie minuty później Drwale rozpoczęli szybką akcję w środkowym sektorze boiska, piłka trafiła do Macieja Kruczka, który nad głowami obrońców zagrał w stronę wbiegającego w pole karne Frąckowiaka. Jaworznicki supersnajper chciał już uderzać, ale momentalnie wyrósł przed nim Paweł Cygnar i sam strzałem z pierwszej piłki podwyższył wynik. Tuż przed końcowym gwizdkiem po kolejnym dobrym podaniu od Kruczka Paweł Cygnar zmylił obrońcę i po długim rogu posłał piłkę do siatki ustalając wynik na 8:0 i zdobywając przy okazji swoją czwartą tego dnia bramkę. 

Biało-Czerwoni po świetnym meczu rozgromili zaskakująco słabą Łazowiankę. Chociaż ekipie z Łaz trudno odmówić ambicji i woli walki, to jednak tego dnia była tylko cieniem dla Szczakowianki. Jaworznianie wygrali drugi mecz tej wiosny i znów zachowali czyste konto, co także może bardzo cieszyć. W lidze Drwale mają już cztery z rzędu kolejne wygrane i ewidentnie nie zamierzają zwalniać tempa. Trzy punkty zdobyte w Łazach, przy równoczesnym remisie 2:2 Górnika Wojkowice z Tęczą Błędów sprawiły, że Szczakowianka awansowała na fotel lidera Zina Klasy Okręgowej i teraz czeka ją trudne zadanie obrony tej pozycji. W czołówce zrobiło się bardzo tłoczno, a to zapowiada ogromne emocje aż do ostatniej kolejki.

Już dzisiaj zapraszamy wszystkich kibiców na pierwszy tej wiosny domowy mecz Szczakowianki. W najbliższą sobotę do Jaworzna przyjedzie bardzo silna ekipa Siemianowiczanki a Wasze wsparcie będzie nam bardzo potrzebne. Początek meczu w sobotę o godzinie 16:00 na Stadionie Miejskim przy ul. Krakowskiej. Serdecznie zapraszamy!

Łazowianka Łazy – Szczakowianka Jaworzno 0:8 (0:4)
(Frąckowiak 20, 33, Kruczek 39, Cygnar 45, 76, 88, 90, Nowak 85)

Łazowianka: Droździk – P. Białek, M. Białek, A. Piżuch, Ł. Piżuch, Kyrcz, Otręba, Wilk (46. Wróbel), Stanisławek (81. Pluta), Nowak, Sus (46. Wątroba). Trener: Andrzej Miśkowiec.

Szczakowianka: Kołodziej – Nowak, Wadas (46. Seiler), Dębski, Wojciechowski (71. Jamróz) – Kruczek, Chwalibogowski, Biskup, Franiel (88. Skórnicki) – Cygnar, Frąckowiak. Trener: Paweł Cygnar.

Sędziował: Adam Adamus
Żółte kartki: Droździk, Nowak – Biskup, Franiel, Nowak
Widzów: 100

 

Facebook grafika

kosmetyczka szczecin
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.

Strona internetowa redagowana przez Kibiców Szczakowianki dla Kibiców Naszego ukochanego Klubu! Najnowsze wiadomości z życia Klubu oraz wyniki i galerie pomeczowe tylko u nas. Zapraszamy do częstych odwiedzin i udzielania się na naszym forum dykusyjnym dla Kibiców Szczakowianki. Do zobaczenia na najbliższym meczu naszej Szczakowianki Jaworzno - zapraszamy na Krakowską.