SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 01.04.2018; 15:08; źródło: własne

Świąteczna wygrana

Piłkarze Szczakowianki na święta sprawili kibicom najlepszy możliwy prezent. Biało-Czerwoni w Wielką Sobotę po trafieniach Adama Janeczki i Daniela Niedzielskiego ograli 2:0 Spartę Lubliniec.

Sobotnie spotkanie było bardo ważne dla obu ekip. Szczakowianka cały czas goni resztę stawki i potrzebuje punktów, szczególnie w starciach z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. Sparta tymczasem chciała już na dobre odskoczyć od strefy spadkowej.

Goście w pierwszych minutach próbowali zaatakować, ale poza kilkoma stałymi fragmentami gry, nie byli w stanie stworzyć większego zagrożenia pod bramką Szczakowianki. Na dodatek Biało-Czerwoni szybko przejęli inicjatywę i w najlepszy możliwy skutecznie ostudzili pragnienia Spartan. Już w 7. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Michał Biskup po rajdzie prawą stroną wrzucił piłkę w wzdłuż linii końcowej w pole karne a tam głową do siatki skierował ją Adam Janeczko. Szczakowianka nie zamierzała na tym poprzestawać i w kolejnych minutach dalej atakowała, ale miała trochę problemów z wypracowywaniem sobie akcji bramkowych. Kilka strzałów w bezpiecznej odległości mijało bramkę. Spartanie tylko sporadycznie zapuszczali się w pole karne jaworznian a znacznie częściej ich akcje rozbijane były już w środku pola. Jeszcze przed przerwą Jaworzniccy Drwale mogli podwyższyć, ale po uderzeniu Daniela Niedzielskiego futbolówka znów o centymetry minęła słupek.

Tuż po wznowieniu gry jaworznianie zgotowali rywalom prawdziwy kocioł na murawie i rzucili się do ostrzeliwania bramki gości. Defensywa Sparty co rusz była rozrywana i gdyby tylko Biało-Czerwoni wykazali się większą skutecznością, to śmiało mogli wpakować rywalom co najmniej kilka bramek. W 48. minucie Daniel Niedzielski stanął do wykonania rzutu wolnego z 17 metrów,  ale posłał piłkę obok bramki. Parę chwil później popularny Niedziel został znów powalony na murawę a tym razem na uderzenie ze stałego fragmentu gry zdecydował się Tomasz Czogała. Tym razem na drodze piłki stanęła jednak poprzeczka. Dosłownie kilka chwil później Adam Janeczko wrzucił z prawej strony trudną piłkę w pole bramkowe. Daniel Niedzielski chociaż był w trudnej sytuacji i odwrócony tyłem do bramki, zdołał jeszcze oddać techniczny strzał po którym znów ostemplowana została poprzeczka. W 62. minucie ofensywa Jaworznickich Drwali przyniosła pożądany skutek. Adam Janeczko wygrał pojedynek o górną piłkę, skierował ją do Artura Molendy, ten popisał się rajdem prawym skrzydłem i dośrodkował idealnie na głowę Niedzielskiego, któremu nie pozostało nic innego jak podwyższyć na 2:0. Chwilę później powinno być 3:0. Biało-Czerwoni przeprowadzili bardzo efektowną akcję środkiem pola po której w jak się zdawało stuprocentowej sytuacji popularny Aku trafił wprost w rozpaczliwie interweniującego bramkarza. Pewne prowadzenie sprawiło, że gra z czasem nieco się uspokoiła. Szczakowianka w pełni kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń a wszelkie ofensywne próby Sparty rozbijane były w zarodku. Jaworznianie co jaki czas jeszcze przyspieszali i straszyli Spartan, ale nie zdołali już podwyższyć prowadzenia. Najbliżej powodzenia był Daniel Niedzielski, ale po jednej z wrzutek uderzył głową obok bramki. Ostatecznie więc mecz zakończył się wygraną Szczakowianki 2:0.

Dla Biało-Czerwonych zwycięstwo nad Spartą było niezwykle ważne, obie ekipy bowiem walczą o uratowanie ligowego bytu. Trener Stawowy po meczu był zadowolony z wyniku, ale widział pewne mankamenty w grze i na pewno będzie chciał, by ta była jeszcze lepsza. Generalnie jednak Szczakowianka zagrała bardzo dobre spotkanie i pokazała, że jest zupełnie innym zespołem niż ten z jesieni. W sobotę cały zespół prezentował się jak dobrze naoliwiona maszyna. Grający na skrzydłach Artur Molenda i Tomasz Czogała dosłownie rozrywali szeregi obronne gości i z dziecinną wręcz łatwością ogrywali rywali, którzy na pewno na długo ich zapamiętają. Popularny Aku rozgrywał zresztą rewelacyjne zawody, zaliczył asystę i niewiele brakowało by sam wpisał się na listę strzelców. Duet napastników Niedzielski – Janeczko świetnie ze sobą współpracował a obaj gracze momentami pokazywali formę ze swoich najlepszych lat. Do tego doszła solidna gra w środku pola i defensywa, która ustrzegła się większych błędów, co zaowocowało czystym kontem.  Jedynym poważniejszym mankamentem była kiepska skuteczność, jaworznianie mogli bowiem wygrać spokojnie nawet 5:0 – sytuacji strzeleckich było bowiem co niemiara. Sparta tymczasem przez większość spotkania była dość bezradna i nie bardzo potrafiła poradzić sobie z szybkimi akcjami gospodarzy.

Szczakowianka krok po kroku odrabia straty do pozostałych ekip. Biało-Czerwoni tracą już tylko trzy oczka do przedostatnich rezerw Piasta Gliwice, które na dodatek mają rozegrane jedno spotkanie więcej. Już za tydzień podopiecznych trenera Stawowego czeka wyjazdowe starcie z Polonią Poraj.

Szczakowianka Jaworzno – Sparta Lubliniec 2:0 (1:0)
(Janeczko 7, Niedzielski 62)

Szczakowianka: Kojdecki – Dworak, Dębski, Holewa, Sanok – Molenda (87. Kamiński), Biskup (74. Kędroń), Sermak, Czogała – Janeczko (73. Socha), Niedzielski (89. Leda). Trener: Szymon Stawowy

Sparta: Polak – Ślęzak, Grzyb, Szwedziński, Breulich (29. Małczak), Markowski, Gatys (61. Chmiel), Borowiec, Kosiński, Skolik, Kravets. Trener: Tomasz Owczarek

Sędziował: Zbigniew Szymanek (Katowice)
Żółte kartki: Sermak – Grzyb, Borowiec
Widzów: 120

Do obszernej fotogalerii i materiału wideo ze spotkania zapraszamy wkrótce na nasz fanpage na Facebooku!

 

Facebook - duży

rozpietki hantlami
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.

Strona internetowa redagowana przez Kibiców Szczakowianki dla Kibiców Naszego ukochanego Klubu! Najnowsze wiadomości z życia Klubu oraz wyniki i galerie pomeczowe tylko u nas. Zapraszamy do częstych odwiedzin i udzielania się na naszym forum dykusyjnym dla Kibiców Szczakowianki. Do zobaczenia na najbliższym meczu naszej Szczakowianki Jaworzno - zapraszamy na Krakowską.