SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 10.05.2018; 00:52; źródło: własne

Przy Krakowskiej znów bez bramek

Drugim z rzędu bezbramkowym remisem przed własną publicznością zakończyło się rozgrywane w środę zaległe spotkanie Haiz IV ligi, w którym Szczakowianka podejmowała Wartę Zawiercie.

Środowy pojedynek dla obu ekip był bardzo ważny, liga wkroczyła już bowiem w taki etap, że każdy punkt jest na wagę złota. Biało-Czerwoni chcieli odrobić straty do reszty ligowej stawki, udało się to jednak tylko w niewielkim zakresie. Obie drużyny starały się atakować i w pierwszych minutach kilka razy zakotłowało się pod obiema bramkami, ale piłka nie znalazła drogi do siatki. Bliski powodzenia był Adam Janeczko, który dość nieoczekiwanie niepilnowany znalazł się z piłką w obrębie szesnastki, ale jego strzał okazał się bardzo niecelny. Z upływem czasu gra coraz bardziej się uspokajała i przeniosła do środka pola. Warta przeważała, ale niewiele z tego wynikało. Tylko raz poważniej postraszyła jaworznian, ale dobrą interwencją po strzale popisał się Michał Kojdecki. Szczakowianka sporadycznie przedzierała się w okolice pola karnego gości, ale także nie potrafiła skutecznie wykończyć swoich akcji. W pierwszej połowie kibice nie obejrzeli więc żadnych bramek.

Po przerwie inicjatywa długo należała go gości, którzy jednak wciąż nie potrafili udokumentować tego trafieniem. Na dodatek z czasem podopieczni trenera Stawowego coraz odważniej atakowali. Jaworznickim Drwalom udało się wypracować chociażby groźny rzut wolny z boku boiska na wysokości pola karnego, który jednak nie przyniósł powodzenia. Kilka uderzeń było też blokowanych przez obrońców. Bardzo dobrze w liniach defensywnych Warty radził sobie były gracz Szczakowianki – Wojciech Jamróz, który ostatnio trafił właśnie  do klubu z Zawiercia. W 71. minucie Michał Biskup posłał z prawej strony boiska piłkę w pole karne a groźny strzał oddał Adam Janeczko, ale Rafał Maścibrzuch popisał się świetną interwencją. W końcowych minutach Warta mogła jeszcze zapewnić sobie wygraną. Na niespełna kwadrans przed końcem, najlepszy tego dnia na boisku Michał Kojdecki,  popisał się efektowną paradą, blokując ręką piłkę zmierzającą pod poprzeczkę po groźnym strzale. Kilkanaście sekund później goście powinni byli wyjść na prowadzenie. Po akcji prawą stroną Michał Mąka otrzymał idealne podanie w pole karne i w sytuacji sam na sam fatalnie przestrzelił. Potem jeszcze jaworznicki golkiper zablokował groźne uderzenie z bliska. Szczakowianka wyprowadziła szybka kontrę zakończoną strzałem autorstwa Michała Biskupa, po którym piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką.

Ostatecznie żadna bramka nie padła i oba zespoły podzieliły się punktami. Szczakowianka tym samym wiosną wciąż pozostaje niepokonana na własnym boisku, z remisu nie może być jednak zadowolona. Jej sytuacja staje się bardzo trudna i na sześć kolejek przed końcem sezonu traci sześć punktów do bezpiecznej strefy. Warta tymczasem jest już o krok od utrzymania w lidze i jeżeli zapunktuje w zaległych spotkaniach, to może jeszcze powalczyć o miejsce w pierwszej dziesiątce. W najbliższą sobotę Szczakowiankę czeka starcie z liderem rozgrywek – Ruchem Radzionków, który dość pewnie zmierza w stronę III ligi. Początek spotkania na obiekcie rywala o godzinie 17:00.

Do fotogalerii ze spotkania zapraszamy wkrótce na nasz fanpage na Facebooku!

Szczakowianka Jaworzno – Warta Zawiercie 0:0

Szczakowianka: Kojdecki – Dworak, Dębski, Sanok, Holewa – Molenda (83. Leda), Biskup, Czogała, Kędroń (59. Socha) – Janeczko, Niedzielski (77. Kamiński). Trener: Szymon Stawowy

Warta: Maścibrzuch – Mąka, Adamiecki, Wawoczny, Drzymont, Furgacz (87. Grim), Jamróz, Radosz (77. Sołtysik), Bartusiak, Marek, Żemła. Trener: Andrzej Orzeszek

Sędziował: Jacek Klica (Bytom)
Żółte kartki: Kędroń, Niedzielski – Mąka, Wawoczny
Widzów: 120

 

Facebook - duży

pompki szwedzkie
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.