SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 11.06.2019; 00:44; źródło: własne

Powtórka z jesieni dała wicemistrzostwo

Szczakowianka w sobotę pokonała Silesię Miechowice 4:1 po bramkach Cygnara, Frąckowiaka i dwóch trafieniach Nowaka. Wygrana zapewniła Biało-Czerwonym drugie miejsce na koniec ligowego sezonu

Chociaż Silesia w sobotę dość długo opierała się podopiecznym trenera Cygnara, to ostatecznie jaworznianie wyszli z meczu obronną ręką. Drwale nie tylko powtórzyli wynik z jesieni, ale na dodatek jeszcze zagwarantowali sobie wicemistrzostwo Zina Klasy Okręgowej.

Pierwsze dwadzieścia minut wcale jednak nie zwiastowało dość wysokiej wygranej Biało-Czerwonych. Ambitna ekipa z Miechowic zaskoczyła gości i od początku odważnie atakowała, sprawiając sporo problemów jaworznickiej defensywie. Miejscowi szybko przetestowali umiejętności Konrada Kołodzieja, ale ten nie dał się zaskoczyć. Silesia dwukrotnie ostemplowała też poprzeczkę, a do zdobycia bramki brakowało jej bardzo niewiele. Szczakowianka rozkręcała się dość wolno i w początkowych minutach tylko raz poważniej zagroziła bramce miejscowych. Po rzucie wolnym z około 20 metrów, Paweł Cygnar posłał piłkę tuż obok słupka. Przełomowa dla losów spotkania okazała się 23. minuta. Bartłomiej Chwalibogowski zagrał górą wzdłuż końcowej linii, bramkarz nie sięgnął piłki, a Paweł Cygnar z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Od tego momentu Szczakowianka przejęła inicjatywę i próbowała podwyższyć wynik, chociaż bez powodzenia. Kolejne uderzenia Kruczka czy Chwalibogowskiego nie znajdowały drogi do bramki. W samej końcówce Dawid Frąckowiak mógł wykończyć świetną akcję zainicjowaną przez Michała Wojciechowskiego, ale obrońca zablokował piłkę. Po rzucie rożnym najlepszy jaworznicki snajper raz jeszcze uderzał, ale tym razem futbolówka padła łupem bramkarza.

Tuż po przerwie Silesia mogła wyrównać, ale po składnej akcji jeden z miejscowych graczy zaliczył pudło. Szczakowianka tymczasem dążyła do kolejnego trafienia. Swoją szansę miał bardzo aktywny Robert Nowak, ale znów w ostatniej chwili zablokował go jeden z obrońców. Z kolei po sytuacyjnym uderzeniu Chwalibogowskiego bramkarz wypluł piłkę przed siebie, ale nikt nie zdołał wykonać skutecznej dobitki. W 63. minucie Biało-Czerwoni dopięli swego. Paweł Cygnar został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę pewnie wykorzystał Dawid Frąckowiak. Zamiast pójść za ciosem i dobić rywala, jaworznianie nieco oddali pole gospodarzom. Ambitni piłkarze Silesii poczuli swoją szansę i zdecydowanie zaatakowali, spychając Drwali do defensywy. Ekipa z Miechowic zaczęła sobie stwarzać kolejne okazje, ale była nieskuteczna. Co najmniej dwukrotnie bez powodzenia próbował zaskoczyć Kołodzieja grający trener Silesii – Marek Suker. Wreszcie w sporym zamieszaniu po jednym ze strzałów piłka odbiła się od słupka a Radosław Stich wpakował ją z bliska do siatki. Kolejne minuty były dość nerwowe. Silesia poczuła szansę na doprowadzenie do remisu, a Szczakowianka starała się oddalić grę od własnego pola karnego. Jaworznianie co jakiś czas zresztą atakowali i szukali kolejnych bramek. Blisko powodzenia był Frąckowiak, ale po tym jak obrócił się w polu karnym z piłką, został zablokowany. Tymczasem po dużym błędzie defensywy, oko w oko z Kołodziejem stanął Marek Szubert, ale uderzył zbyt słabo, by sprawiło to jakiekolwiek trudności jaworznickiemu bramkarzowi. W doliczonym czasie gry Biało-Czerwoni nareszcie dobili rywali. Maciej Kruczek po przejęciu piłki w środku pola urwał się obrońcom, podał do atakującego prawym skrzydłem Roberta Nowaka, a ten pewnym strzałem podwyższył na 3:1. Kilkadziesiąt sekund później ten sam duet wystąpił w roli głównej. Kruczek sprytnie dograł do Nowaka, a ten efektownym uderzeniem w górny dalszy róg bramki ustalił wynik spotkania na 4:1.

Trzy punkty wywalczone w Bytomiu sprawiły, że Szczakowianka pewna jest już drugiego miejsca w tabeli i w ostatnim meczu będzie mogła zagrać na zupełnym luzie. W ostatniej kolejce Drwale przy Krakowskiej podejmować będą ostatni w tabeli zespół SKS Łagisza. Zapraszamy na to starcie – początek meczu na Stadionie Miejskim w sobotę o 17:00.

Silesia Miechowice – Szczakowianka Jaworzno 1:4 (0:1)
(Stich 72 – Cygnar 23, Frąckowiak 63-k., Nowak 90+1, 90+4)

Silesia: Glanc – Skworc (87. Fornal), Pośpiech, Schmidt, Nowak (71. Griner), Stich, Salicki, Lewandowski (87. Ogaza), Jankowski (71. Kafka), Szubert, Suker. Trener: Marek Suker.

Szczakowianka: Kołodziej – Nowak, Wadas, Seiler, Wojciechowski – Kruczek, Dębski, Janeczko (87. Biskup), Chwlibogowski – Cygnar – Frąckowiak (90+3. Skórnicki). Trener: Paweł Cygnar

Sędziował: Marek Kofin (Chorzów)
Żółte kartki: Frąckowiak, Janeczko
Widzów: 90

 

Facebook grafika

rowmix
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.

Strona internetowa redagowana przez Kibiców Szczakowianki dla Kibiców Naszego ukochanego Klubu! Najnowsze wiadomości z życia Klubu oraz wyniki i galerie pomeczowe tylko u nas. Zapraszamy do częstych odwiedzin i udzielania się na naszym forum dykusyjnym dla Kibiców Szczakowianki. Do zobaczenia na najbliższym meczu naszej Szczakowianki Jaworzno - zapraszamy na Krakowską.