SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 17.03.2019; 01:19; źródło: własne

Pierwsze wiosenne punkty Drwali

Jaworzniccy Drwale zgodnie z planem, od pewnej wygranej, rozpoczęli wiosenne zmagania w Zina Klasie Okręgowej. Po bramkach Dawida Frąckowiaka i Macieja Kruczka Biało-Czerwoni na wyjeździe ograli Odrę Miasteczko Śląskie 2:0.

Pewna wyjazdowa wygrana po dobrym spotkaniu i przy okazji odrobienie większości strat do lidera z Wojkowic, to zdecydowanie dobre wieści na początek rundy wiosennej. Szczakowianka rozpoczęła walkę o awans w wysokiego C i nie zamierza zwalniać tempa.

W meczu z Odrą Biało-Czerwoni od samego początku wyraźnie przeważali i atakowali bramkę rywali. Już w pierwszym kwadransie wypracowali sobie kilka dobrych sytuacji strzeleckich, chociaż zabrakło im nieco wykończenia. W 5. minucie Paweł Cygnar wpadł w pole karne z piłką, ale dosłownie w ostatniej chwili obrońcy zdołali zablokować uderzenie. Dosłownie chwilę później obrońcom na lewej stronie urwał się Michał Wojciechowski, ale jego strzał z ostrego kąta okazał się zbyt słaby by zaskoczyć bramkarza. Jaworznianie atakowali, a gospodarze skupieni byli na wybijaniu piłki i tylko sporadycznie zapuszczali się pod jaworznicką bramkę. Podopieczni trenera Cygnara starali się rozciągać grę i regularnie nękali miejscową defensywę. Składnym akcjom Drwali brakowało jeszcze dobrego ostatniego podania, ale bramki wisiały w powietrzu. Odra w tym czasie tylko dwa razy sprawiła nieco więcej zamieszania pod jaworznicką bramką. Po jednym ze strzałów piłka po rykoszecie zatrzymała się na bocznej siatce. W końcówce zaś po składnej akcji miejscowych, jaworznicka defensywa musiała ratować się ekspediując piłkę na rzut rożny. W międzyczasie sporo kontrowersji wzbudziła sytuacja, w której w polu karnym powalony na murawę został grający szkoleniowiec Biało-Czerwonych. Sytuacja była bardzo stykowa, ale arbiter nie zdecydował się wskazać na jedenasty metr. Wydaje się, że mógł tutaj popełnić błąd, jeden z obrońców o ułamek sekundy spóźnił się bowiem z interwencją i faktycznie zaczepił nogą Pawła Cygnara powodując jego upadek. Aby to jednoznacznie rozstrzygnąć potrzebna by była chyba analiza VAR, co na tym szczeblu oczywiście nie jest możliwe.

Po przerwie Odra zagrała nieco odważniej i starała się trzymać Drwali na dystans. W 53. minucie świetną obroną musiał popisać się Konrad Kołodziej, który parując piłkę na róg uratował swój zespół przed utratą gola. Biało-Czerwoni szybko jednak wrócili do swojej gry i znów rozpoczęli ofensywę, coraz bardziej naciskając na rywali. Sporo dobrego do gry wnosił Bartłomiej Chwalibogowski, który co rusz nękał defensywę kolejnymi wrzutkami. To po jego dośrodkowaniu Paweł Cygnar groźnie uderzał z pierwszej piłki, ale tym razem górą był jeszcze bramkarz. W kolejnej akcji po wrzutce od jaworznickiego skrzydłowego zakotłowało się w polu karnym a przypadkowo odbita piłka zatrzymała się dopiero na poprzeczce. To dla gospodarzy powinien być znak ostrzegawczy, Odra postanowiła jednak spróbować ataku i to okazało się zgubne. Po jednej z akcji ofensywnych gospodarzy, Szczakowianka wyprowadziła zabójczą kontrę. Paweł Cygnar zagrał do Macieja Kruczka, ten oddał kąśliwy strzał zablokowany jeszcze przed bramkarza. Do piłki niczym prawdziwy lis pola karnego dopadł Dawid Frąckowiak i wyprowadził Drwali na prowadzenie. Od tego momentu wszystko już układało się po myśli jaworznian. Gospodarze chcąc jeszcze ratować wynik musieli odważniej zaatakować i tym samym bardziej odsłonić tyły. A to już była prawdziwa woda na młyn dla Szczakowianki, która z coraz większą łatwością mogła rozgrywać swoje akcje. Odra raz tylko poważniej postraszyła Kołodzieja, ale świetnej akcji zabrakło odpowiedniego wykończenia. W samej końcówce Szczakowianka dopięła swego i podwyższyła wynik. Po zagraniu ręką w polu karnym przez jednego z defensorów, sędzia wskazał na jedenasty metr, a karnego pewnie wykorzystał Maciej Kruczek. Jeszcze w doliczonym czasie gry Kruczek mógł zdobyć swoją drugą bramkę, ale po jego silnym strzale z bliska świetnie interweniował bramkarz.

Dzięki zwycięstwu Szczakowianka umocniła się na pozycji wicelidera i odrobiła trzy punkty do Górnika Wojkowice, który nieoczekiwanie przegrał z Dramą. Jaworzniccy Drwale zagrali niezłe spotkanie i potwierdzili, że wiosną będą bardzo groźni. Oprócz strzelonych bramek cieszy też czyste konto. Kolejny mecz ligowy Biało-Czerwoni rozegrają znów na wyjeździe i w Łazach zmierzą się z miejscową Łazowianką. Początek tego spotkania w niedzielę o godzinie 11:00. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców.

Odra Miasteczko Śląskie – Szczakowianka Jaworzno 0:0 (0:2)
(Frąckowiak 68, Kruczek 86-k.)

Szczakowianka:
Kołodziej – Nowak, Wadas, Dębski, Wojciechowski – Kruczek, Janeczko, Biskup, Chwalibogowski – Cygnar, Frąckowiak. Trener Paweł Cygnar

Sędziował:
Bartosz Bielaś (Katowice)
Żółte kartki:
Cygnar
Widzów:
50

Facebook - duży

piłka nożna łódź https://www.czasnabuty.pl/search.php?text=śniegowce+wsuwane
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.

Strona internetowa redagowana przez Kibiców Szczakowianki dla Kibiców Naszego ukochanego Klubu! Najnowsze wiadomości z życia Klubu oraz wyniki i galerie pomeczowe tylko u nas. Zapraszamy do częstych odwiedzin i udzielania się na naszym forum dykusyjnym dla Kibiców Szczakowianki. Do zobaczenia na najbliższym meczu naszej Szczakowianki Jaworzno - zapraszamy na Krakowską.