SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 09.09.2018; 12:18; źródło: własne

Lider znów w Jaworznie!

Tylko przez tydzień Szczakowianka nie zasiadała na fotelu lidera Zina Ligi Okręgowej. Biało-Czerwoni w sobotę pewnie 4:3 pokonali niezwyciężoną dotąd Tęczę Błędów i awansowali na pierwsze miejsce.

To była wyjątkowa sobota dla wszystkich sympatyków Szczakowianki. Jaworzniccy Drwale przy Kościuszki rozgrywali mecz na samym szczycie ligi okręgowej a od samego rana trwały uroczystości uświetniające jubileusz 95-lecia klubu. Tradycyjny Turniej Oldbojów z udziałem byłych gwiazd Szczakowianki cieszył się sporym zainteresowaniem i okazał się bardzo udaną imprezą. Więcej na temat obchodów będziecie mogli przeczytać wkrótce na naszych łamach a w naszych mediach społecznościowych w tygodniu pojawią się obszerne fotogalerie i materiał wideo.

Tymczasem wracając do samego meczu ligowego, jaworznianie stawali przed bardzo trudnym zadaniem. Tęcza Błędów w tym sezonie nie przegrała żadnego spotkania i od ubiegłego tygodnia zasiadała samodzielnie na fotelu lidera. Szczakowianka wsparta gorącym dopingiem kibiców, którzy bardzo licznie zawitali na stadion w Szczakowej, za punkt honoru wzięła sobie odzyskanie pierwszego miejsca i zdobycie kompletu punktów. Determinacja miejscowych widoczna była na murawie, podopieczni trenera Berety wysoko zaatakowali rywali i ostrzeliwali bramkę, chociaż mieli nieco rozregulowane celowniki. Tęcza przez kwadrans przetrwała napór miejscowych, ale wreszcie musiała skapitulować. Krzysztof Kamiński zagrał z prawej strony do Adama Janeczki, ten z linii końcowej wycofał piłkę w pole karne do Łukasza Berety. Grający trener Biało-Czerwonych łatwo minął bramkarza i otworzył wynik spotkania. W kolejnych minutach jaworznianie mieli kilka okazji do podwyższenia wyniku. Swoich sił uderzeniami z rzutów wolnych próbował chociażby Bartosz Rutkowski, ale piłka mijała słupek. Po jednej z akcji goście mieli sporo szczęścia blokując najpierw uderzenie Frąckowiaka a potem dobitkę Dworaka. Wreszcie w 36. minucie Szczakowianka dopięła swego i znów trafiła do siatki. Po kombinacyjnej zespołowej akcji Krzysztof Kamiński zdecydował się na uderzenie z dystansu, bramkarz sparował piłkę wprost pod nogi Adama Janeczki, któremu nie pozostało nic innego jak tylko podwyższyć wynik. Tęcza długo nie potrafiła na to odpowiedzieć i właściwie dopiero w doliczonym czasie gry poważniej zagroziła jaworznickiej bramce. Po rzucie wolnym świetną paradą popisał się Konrad Kołodziej ratując zespół przed utratą gola.

Po przerwie część kibiców nie zdążyła jeszcze wygodnie zasiąść na swoich miejscach a Szczakowianka prowadziła już 3:0. W pierwszej akcji Adam Janeczko zaatakował prawą stroną, zagrał w pole karne do Adama Frąckowiaka. Po jego uderzeniu piłka odbiła się i wróciła mu pod nogi a dobitka nie dała już bramkarzowi szans na obronę. Wydawało się, że po takim ciosie goście już się nie podniosą. Rozluźniona ekipa Biało-Czerwonych zaczęła jednak popełniać błędy, z których rywale skwapliwie skorzystali. Już w 49. minucie po szybkiej akcji prawą stroną Marcin Pieniążek pokonał Kołodzieja i sprawił, że nadzieje ekipy z Błędowa jeszcze odżyły. Tęcza próbowała odrabiać straty, ale Szczakowianka skutecznie pilnowała wyniku i nie pozwalała rywalom na zbyt wiele. Wreszcie jaworznianie zadali kolejny cios. Po długim zagraniu z własnej połowy Dawid Frąckowiak dopadł do piłki, wykorzystał błąd bramkarza próbującego interweniować na linii pola karnego i podwyższył na 4:1. Kilka chwil później Szczakowianka mogła jeszcze bardziej podwyższyć wynik, ale w ostatniej chwili jeden z defensorów zdołał zablokować piłkę posłaną przez Frąckowiaka do Janeczki, który znalazłby się w idealnej wręcz sytuacji strzeleckiej. Oba zespoły zaczęły wprowadzać coraz więcej zmian w swoich składach, ale na sam obraz gry nie miało to aż tak dużego wpływu. Wydawało się, że Biało-Czerwoni spokojnie już dowiozą wynik do końca, ale ambitna Tęcza jeszcze nie składała broni. W 88. minucie jeden z gości padł w polu karnym a sędzia z Mysłowic dopatrzył się przewinienia i przyznał ekipie z Błędowa jedenastkę, którą na bramkę zamienił Marcin Pieniążek. To nie było jeszcze ostatnie słowo rywali Szczakowianki. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry zdobyli bowiem kontaktowego gola. Czekający już na ostatni gwizdek jaworznianie pozostawili nieco zbyt dużo miejsca w polu karnym rozgrywającemu świetne zawody Marcinowi Pieniążkowi a ten oddał piękny strzał kierując piłkę w samo okienko bramki i ustalając tym samym wynik na 4:3 dla Szczakowianki.

Dzięki wygranej Szczakowianka odzyskała fotel lidera i znów może z góry patrzeć na inne ligowe ekipy. Grupa pościgowa cały czas jest jednak blisko, Biało-Czerwoni nie mogą więc pozwolić sobie na zbyt duży luz. W starciu z Tęczą Biało-Czerwoni pokazali dużo lepszą grę niż przed tygodniem, chociaż na pewno można było uniknąć straty tak dużej ilości bramek i to jest element nad którym trzeba jeszcze mocno pracować. W składzie zabrakło kontuzjowanych Michała Zycha, Adriana Łuszcza i Artura Molendy, którzy lada moment powinni wrócić do gry i dodatkowo wzmocnić zespół. Za to na plus sprawdziły się korekty na jakie zdecydował się trener Bereta. Przesunięcie do pomocy Tomasza Dworaka i wystawienie na prawej obronie Artura Terbalyana okazało się dobrym posunięciem. Dług zaufania spłacił też Krzysztof Kamiński, który tym razem dostał szansę gry od początku i miał ogromny udział przy dwóch bramkach Biało-Czerwonych. Kolejne wyzwanie na Jaworznickich Drwali czekać będzie już w najbliższą sobotę. Szczakowianka zagra tym razem z bliskim rywalem zza miedzy – AKS-em Niwka. Zachęcamy kibiców do wsparcia naszego zespołu podczas meczu w Sosnowcu, początek starcia o godzinie 16:00.

Szczakowianka Jaworzno – Tęcza Błędów 4:3 (2:0)
(Bereta 16, Janeczko 36, Frąckowiak 46, 70 – Pieniążek 49, 88-k., 90+3)

Szczakowianka: Kołodziej – Wojciechowski, Rutkowski, Seiler, Terbalyan – Kamiński (83. Bąk), Biskup, Bereta, Dworak (75. Guzy) – Janeczko – Frąckowiak (90. Grodzki)

Tęcza: Iwaniuk – Kalwasiński, Cieślik, Świerczyński, Cichoń (67. Waleczko), Koster (54. Zimosz), Starzyński, Pysno (54. Słomski), Strojek, Bielawski (75. Lacheta), Pieniążek

Sędziował: Mateusz Bielawski (Mysłowice)
Żółte kartki: Bielawski, Świerczyński, Kalwasiński
Widzów: 300

Facebook - duży

laveo.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.

Strona internetowa redagowana przez Kibiców Szczakowianki dla Kibiców Naszego ukochanego Klubu! Najnowsze wiadomości z życia Klubu oraz wyniki i galerie pomeczowe tylko u nas. Zapraszamy do częstych odwiedzin i udzielania się na naszym forum dykusyjnym dla Kibiców Szczakowianki. Do zobaczenia na najbliższym meczu naszej Szczakowianki Jaworzno - zapraszamy na Krakowską.