SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 08.04.2018; 12:37; źródło: własne

Kolejny wyjazdowy punkt

Po trzech wiosennych kolejkach Szczakowianka wciąż pozostaje niepokonana. Biało-Czerwoni w sobotę bezbramkowo zremisowali z Polonią Poraj.

Podopieczni trenera Stawowego na wyjazdowy mecz do Poraja jechali mocno podbudowani ubiegłotygodniową wygraną nad Spartą. Chociaż to piąta w ligowej tabeli Polonia zdawała się być zdecydowanym faworytem tej rywalizacji, jaworznianie liczyli na sprawienie niespodzianki i punktową zdobycz.

Kiepska murawa na boisku w Poraju nie sprzyjała niestety widowiskowej grze i zmuszała do grania prostej piłki. Oba zespoły miały problemy ze stwarzaniem sobie bramkowych sytuacji a z boiska długimi minutami wiało nudą. Nieśmiałe próby ataków zwykle spełzały na niczym a jeżeli nawet udawało się oddać strzał, to po nim piłka w bezpiecznej odległości mijała bramki. Skoro już o bramkach mowa, to warto wspomnieć, że między słupkami w ekipie gospodarzy stał młodziutki bramkarz z... Jaworzna Konrad Kołodziej, który pierwsze piłkarskie kroki stawiał w barwach MCKiS i Górnika Jaworzno. Pokazał się zresztą z dobrej strony kilka razy przerywając ofensywne poczynania jaworznian. Dość drobiazgowe aczkolwiek jak najbardziej poprawne sędziowane sprawiło, że oba zespoły miały sporo okazji do wykonywania stałych fragmentów gry. Te jednak zwykle przydarzały się zbyt daleko od bramek by stwarzać jakieś poważniejsze zagrożenie. W pierwszej połowie miejscowi kilka razy próbowali sprawdzić umiejętności Michała Kojdeckiego, ale ten bez problemów radził sobie z wszystkimi uderzeniami. Szczakowianka kilka razy przedarła się w pole karne, ale jej akcjom brakowało wykończenia. Dopiero w 39. minucie Adam Janeczko znalazł się w świetnej sytuacji, ale naciskany przez defensorów, niestety spudłował. Tuż przed przerwą gospodarze wywalczyli jeszcze rzut wolny w pobliżu szesnastki, ale mimo sporego zamieszania także on nie przyniósł powodzenia.

Po przerwie gospodarze nieco bardziej przycisnęli i zepchnęli na kilka minut Szczakowiankę do defensywy. Próby zaskoczenia uważnej jaworznickiej obrony spełzały na niczym. W przeciągu dwóch minut poloniści wypracowali sobie nawet dwie groźne akcje w okolicach jaworznickiego pola karnego, ale kończyły się one bardzo niecelnymi strzałami. Z upływem czasu także jaworznianie próbowali się odgryzać. Szczakowianka kilka razy przedarła się pod bramkę rywali, ale nie potrafiła zakończyć tego celnym uderzeniem. Kilka razy zakotłowało się w polu karnym Polonii, ale wszystkie strzały były blokowane lub kończyły się stratą piłki. W końcówce jeszcze na strzał groźny strzał z dystansu zdecydował się Krzysztof Kamiński, ale piłka przeleciała nad poprzeczką,

Podział punktów nie zadowolił żadnej ze stron, ale z przebiegu gry wydaje się sprawiedliwym rezultatem. Ani jedna ani druga ekipa nie potrafiły wyraźniej przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. W sobotę zwyciężyła gra defensywna, co w sumie może zaskakiwać, jesienią bowiem przy Krakowskiej w starciu tych zespołów padło aż sześć bramek. Tym razem na pewno spory w tym udział miało wąskie boisko z kiepską murawą, które zdecydowanie nie było sprzymierzeńcem ofensywnych graczy.

Szczakowianka już od czterech meczy pozostaje niepokonana i znów nieco zredukowała stratę do ekip z wyższych miejsc. Biało-Czerwoni już w następnej kolejce w przypadku swojej wygranej mogą opuścić ostatnią pozycję w tabeli. Dodatkowo dobrą wiadomością jest to, że podopieczni trenera Stawowego znów zdołali zachować czyste konto. W trzech wiosennych meczach Jaworzniccy Drwale stracili zaledwie jedną bramkę a Michał Kojdecki już od 259 minut pozostaje niepokonany i oby jak najdłużej śrubował swoją passę.

Za tydzień Biało-Czerwonych czeka kolejne niezwykle ważne spotkanie. Jaworznianie przed własną publicznością podejmować będą broniącego się przed spadkiem Górnika Piaski. Zapraszamy w sobotę na Stadion Miejski na godzinę 13:00.

Polonia Poraj – Szczakowianka Jaworzno 0:0

Polonia: Kołodziej – Majewski, Mizgała, Płatkowski, Wosiewicz (71. Mendela), Psonka, Piwiński, Kaziszyn (46. Adamczyk), Swatek, Wnuk (76. Witczyk), Nowak. Trener: Bartosz Kubisa

Szczakowianka: Kojdecki – Dworak, Dębski, Sanok, Kędroń – Molenda (76. Kamiński), Biskup, Holewa, Czogała (90+2. Socha) – Janeczko, Niedzielski. Trener: Szymon Stawowy

Sędziował: Jakub Kołodziejski (Bytom)

Żółte kartki: Psonka, Płatkowski – Dębski
Widzów: 100

 

Zapraszamy na nasz fanpage na Facebooku, gdzie wkrótce obejrzeć będzie można fotogalerię i materiał wideo ze spotkania!

 

Facebook - duży

Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.