SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 05.11.2017; 01:13; źródło: własne

Gliwicka klęska

Takiego przebiegu sobotniego spotkania z rezerwami Piasta chyba nikt się nie spodziewał. Szczakowianka strzeliła rywalom aż cztery bramki, ale straciła aż... osiem i do Jaworzna znów wróciła z pustymi rękoma.

Pierwsza połowa wcale nie zwiastowała kanonady jaka miała nastąpić po przerwie. Szczakowianka starała się atakować młody zespół Piasta, ale raziła nieskutecznością i marnowała dobre okazje do zdobycia bramek. Rywale tymczasem wykazali się większym pragmatyzmem i po niespełna kwadransie już prowadzili 1:0. Marcin Flis z rzutu wolnego otworzył wynik meczu. Jaworznianie tymczasem próbowali odpowiedzieć, ale pudłowali na potęgę i na dodatek stracili bramkę do szatni. Po stałym fragmencie gry Łukasz Krakowczyk wpakował piłkę do siatki i podwyższył na 2:0.

Po przerwie Szczakowianka chciała odrabiać straty, ale szybko dostała śmiertelny cios i straciła trzecią bramkę. Od tego momentu gra jeszcze bardziej się otwarła. Jaworznianie nie mając nic do stracenia rzucili wszystkie siły do ataku, ale równocześnie przestali już zupełnie uważać w defensywie z czego skwapliwie skorzystali miejscowi. W 65. minucie otworzył się prawdziwy worek z bramkami a po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Krakowczyk. Oba zespoły popełniały mnóstwo błędów w defensywie a straty i niedokładne wybicia piłki stały się prawdziwą wodą na młyn dla napastników. Na kwadrans przed końcem pierwszą tego dnia bramkę dla Biało-Czerwonych zdobył Łukasz Ząbek, który wykorzystał długie podanie z głębi pola. Kilkanaście sekund później Krakowczyk skompletował hattricka, kolejny raz pokonując Kojdeckiego. Oba zespoły nie powiedziały jednak jeszcze ostatniego słowa a gra nabrała szalonego tempa i zespoły na przemian zadawały sobie kolejne ciosy. Adam Janeczko wygrał pojedynek z obrońcami i trafił na 2:5, ale Piastunki odpowiedziały na to bramkami Winiarczyka i Borowskiego. W 88. minucie po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Łukasz Ząbek, który pewnie wykorzystał rzut karny. W ostatniej minucie swoją druga bramkę zaliczył jeszcze Borowczyk aż wreszcie w doliczonym już czasie gry Adam Janeczko ustalił wynik na 4:8 skutecznie wykańczając piłkę zgrywaną przez Piotr Holewę po rzucie rożnym.

Za tydzień Szczakowiankę czeka kolejne wyjazdowe starcie. Tym razem podopieczni trenera Sermaka zagrają w Siewierzu z tamtejszą Przemszą. Początek meczu w sobotę o godzinie 13:00.

Piast II Gliwice – Szczakowianka Jaworzno 8:4 (2:0)
(Flis 14, Krakowczyk 45, 65, 76, Bartos 48, Winiarczyk 84, Borowski 86, 90+1 – Janeczko 82, 90+2, Ząbek 75, 88-k.)

Piast:
Sulima – Spende (58. Winiarczyk), Budzik, Flis, Freitag, Gojko, Krakowczyk, Pańtak, Bartos (58. Borowski), Jonda (80. Jezik), Wiśniowski (80. Łygaś)

Szczakowianka:
Kojdecki – Dworak, Smolik, Holewa, Ząbek – Molenda (34. Kamiński), Sermak, Biskup (54. Chrapek), Kędroń (54. Pieczara) – Janeczko, Leda (64. Grochal)

Sędziował:
Sławomir Kowalewski (Bielsko-Biała)
Żółta kartka:
Krakowczyk
Widzów:
30

 

 

Facebook - duży

Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.