JSP Szczakowianka Jaworzno

Skromna porażka na boisku lidera

Szczakowianka w sobotę mierzyła się na wyjeździe z liderem rozgrywek – rezerwami Piasta Gliwice. Biało-Czerwoni ulegli rywalom 1:0, a złotą bramkę dla gliwiczan zdobył z rzutu karnego Gabriel Kirejczyk.

Mecz Piasta ze Szczakowianką uchodził za jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań całej kolejki i zdecydowanie nie zawiódł oczekiwań. Oba zespoły stworzyły ciekawe widowisko, a na murawie działo się sporo. Młoda ekipa z Gliwic oparta na zawodnikach młodzieżowych okazała się trudnym rywalem, ale Drwale pokazali pazur i tylko odrobiny szczęścia zabrakło do wywalczenia punktów.

Pierwsza połowa była dość wyrównana, a oba zespoły starały się szybko przerywać akcje ofensywne rywali, co czyniły bardzo skutecznie. Gospodarze oddali kilka strzałów, ale te nie były w stanie poważniej zagrozić jaworznickiej bramce. Najbliżej powodzenia był po szybkiej akcji Dawid Piwczyk, ale posłał piłkę obok słupka. Dopiero w ostatnim kwadransie Szczakowianka wrzuciła wyższy bieg i zaczęła szturmować bramkę rywali. Po indywidualnej akcji bramkarz zdołał zablokować strzał w wykonaniu Jakuba Sewerina. Potem po wrzutkach z prawej strony swoje szanse mieli Iwan i Sewerin, ale obaj uderzali niecelnie. Najbliżej powodzenia był Mateusz Wawoczny, który zauważył, ze bramkarz rywali wyszedł daleko przed bramkę. Pomocnik Biało-Czerwonych zdecydował się na lob niemal z połowy boiska, ale w ostatniej chwili Bartłomiej Jelonek zdołał ręką podbić piłkę zmierzającą już w samo okienko bramki. Wydawało się, że Drwale przejęli inicjatywę, a tymczasem to gospodarze zadali – jak się potem okazało – decydujący cios. Piast przejął piłkę na połowie Szczakowianki i wyprowadził kontrę. W polu karnym Gabriel Kirejczyk wypracował dość kontrowersyjny rzut karny i już w doliczonym czasie gry pewnym uderzeniem z jedenastu metrów otworzył wynik spotkania.

Po przerwie gra jeszcze nabrała rumieńców, a na boisku momentami było dość nerwowo. Szczakowianka szukała swoich okazji i dość regularnie wdzierała się w pole karne gospodarzy. Po akcji lewą stroną jeden z miejscowych obrońców omal nie wpakował piłki do własnej bramki. Piast również starał się odgryzać i próbował zaskoczyć defensywę Drwali. Groźnie było po stałych fragmentach gry, ale Dawid Gargasz był bardzo czujny w bramce i blokował wszelkie próby strzałów. Najwięcej pracy miał po mocnym uderzeniu autorstwa Oskara Leśniaka, ale i tak zdołał wyłapać piłkę. Im bliżej było końca, tym napór gości był większy. Dwa razy – niestety niecelnie – na bramkę rywali uderzał Mateusz Wawczony. W 76. minucie bramkarz Piasta uratował swój zespół przed utratą bramki. Po dośrodkowaniu z prawej strony od Wawocznego świetny strzał oddał Jakub Sewerin, ale Jelonek nogą w ostatniej chwili zablokował piłkę. W kolejnych minutach po niecelnym strzale głową zaliczyli Chrabąszcz, Sewerin i Iwan. Bramkarza do interwencji zmusił zaś Konrad Kumor. Mimo dużego naporu na bramkę Piasta, Szczakowianka nie zdołała jednak odrobić strat i to gospodarze mogli świętować wywalczenie kompletu punktów.

Szczakowianka na półmetku rundy jesiennej zajmuje 6. miejsce w tabeli IV ligi śląskiej. Za tydzień Drwali czeka domowe starcie z Rozwojem Katowice. Mecz zostanie tym razem rozegrany na stadionie w Szczakowej. Zapraszamy na Kościuszki wszystkich kibiców! Początek o godzinie 16:00. 

Piast II Gliwice – Szczakowianka Jaworzno 1:0 (1:0)

(Kirejczyk 45+1)

Piast: Jelonek – Piwczyk, Cembala (65. Stisz), Pilch, Liszewski (69. Figołuszka), Dulęba, Łuczak (46. Kamiński), Leśniak (69. Nakajima), Ameyaw (46. Pankowski), Niedbała (46. Spende), Kirejczyk. Trener: Jarosław Wójcik

Szczakowianka: Gargasz – Skrzypiński (77. Kumor), Iwan, D. Małkowski, Gałka – Kędzierski (70. Chrabąszcz), Bochenek (59. Kotov), Wawoczny, M. Małkowski – Sewerin, Smarzyński. Trener: Paweł Cygnar

Sędziował: Bartosz Jeż (Radlin)

Żółte kartki: Kirejczyk, Figołuszka – Wawoczny, Smarzyński, Bochenek, Iwan, M. Małkowski

Widzów: 90

Podobne wpisy

narożnik duzy