JSP Szczakowianka Jaworzno

IV liga zostaje w Jaworznie!

Szczakowianka jadąc do Siewierza musiała liczyć przede wszystkim na siebie, ale również na korzystne wyniki innych spotkań, by uratować się przed spadkiem. Po bardzo emocjonującym spotkaniu, Biało-Czerwoni ostatecznie dopięli swego i wygrali na ciężkim terenie 3:2 po bramkach Jakuba Borowskiego, Marcina Smarzyńskiego oraz Kamila Bochenka.

Piłkarze pod wodzą Pawła Cygnara idealnie rozpoczęli spotkanie, już w 4 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez trenera Szczakowianki, piłka przedłużona przez Marcina Smarzyńskiego, trafiła wprost na głowę Jakuba Borowskiego, który z bliskiej odległości pokonał bramkarza gospodarzy. Drwale chcieli pójść za ciosem i kilkanaście sekund później Marcin Smarzyński na prawym skrzydle wygrał pojedynek z zawodnikiem Przemszy, po czym oddał futbolówkę do niepilnowanego przed polem karnym Mateusza Wawocznego, lecz jego strzał wylądował nad poprzeczką Dawida Stambuły. Kolejną szansę na zdobycie bramki jaworznianie ponownie stworzyli sobie po stałym fragmencie gry. Piłka po dośrodkowaniu od Pawła Cygnara trafiła do Marcina Drzymonta, ten odegrał piłkę na środek pola karnego, ale gospodarze w ostatniej chwili wybili piłkę zażegnując niebezpieczeństwo. Do głosu doszli piłkarze Przemszy, którzy powinni w 26 minucie doprowadzić do wyrównania. Sylwester Sobczyk rozegrał piłkę na skrzydło do Dominika Badory, a po jego dośrodkowaniu do piłki dopadł doświadczony Łukasz Burczyk, który z bliskiej odległości nie trafił w światło bramki. Szczakowianka mogła wyjść na dwubramkowe prowadzenie, broniący między słupkami Dawid Stambuła popełnił błąd przy wybiciu futbolówki, która trafiła pod nogi Pawła Cygnara, jednak zawodnik nie zdążył szybko zareagować i piłka minęła linie końcową boiska. Następna część spotkania to dominacja Przemszy Siewierz, która przejęła inicjatywę i próbowała swoich sił, a najbliższy powodzenia był Alex Tyszczak, który z bliskiej odległości nie zdołał pokonać Dawida Gargasza. Biało-Czerwoni mimo wszystko próbowali powiększyć prowadzenie, a bliski tego był Bartosz Marędowski, który na lewej flance wygrał pojedynek sam na sam i oddał celny strzał na bramkę gospodarzy.

Drugą połowę tym razem idealnie zaczęli piłkarze z Siewierza. Łukasz Burczyk znalazł przed polem karnym Alexa Tyszczaka, a ten strzałem z dystansu pokonał interweniującego Dawida Gargasza. Piłkarze prowadzeni przez Artura Mosnę dostali wiatru w żagle i próbowali zmienić rezultat na swoją korzyść. Swoich sił próbowali aktywni tego dnia Dominik Badora oraz Alex Tyszczak, lecz bez powodzenia. W 60 minucie Przemsza dopięła swego i wyszła na prowadzenie. Sylwester Sobczyk ze skrzydła odnalazł w polu karnym Dominika Badorę, który z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki. Takiej szybkiej reakcji chyba nikt się na stadionie nie spodziewał. Tuż po rozegraniu piłki ze środka boiska, szarżę na lewym skrzydle przeprowadził Bartosz Marędowski, a po jego płaskim dośrodkowaniu nadzieję na korzystny wynik dał Marcin Smarzyński. Stałe fragmenty tego dnia były mocną stroną piłkarzy z Jaworzna. Po faulu na Macieju Kurzawie, rzut wolny wykonywał Kamil Bochenek, który dośrodkował piłkę na głowę Marcina Drzymonta, a ten przedłużył futbolówkę do Marcina Smarzyńskiego, a jego strzał przewrotką minimalnie minął światło bramki. Kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Sportowej 1 chyba takiego scenariusza sobie nie wyobrażali. W polu karnym gospodarzy sfaulowany został Mateusz Wawoczny, a sędzia Marcin Miśta wskazał na wapno! Do piłki podszedł Kamil Bochenek i pewnie wykonał jedenastkę, która jak się okazała dała Drwalom utrzymanie w IV lidze. Podrażniona sytuacją Przemsza szybko ruszyła do ataku. Pokonać Dawida Gargasza spróbował Łukasz Burczyk, a następnie Dominik Badora. Końcówka spotkania była dość nerwowa co skutkowało licznymi żółtymi kartkami, mimo wszystko Biało-Czerwoni dowieźli zwycięstwo do końca unikając tym samym spadku do okręgówki!

Jak to jest w zwyczaju pomiędzy Szczakowianką, a Przemszą Siewierz, kibice nie mogli narzekać na boiskową nudę. Piłkarze z Jaworzna do końca musieli drżeć o swój czwartoligowy byt, a wyniki innych spotkań nie były na korzyść Drwali, gdyż swoje mecze wygrały Śląsk Świętochłowice oraz Drama Zbrosławice, która ostatecznie pożegnała się z ligą. Dzięki zwycięstwu piłkarze prowadzeni przez Pawła Cygnara awansowali na 10 pozycję w tabeli. W przyszłym sezonie prócz Dramy nie zobaczymy w IV lidze jeszcze dwóch drużyn z Będzina – Sarmacji i RKS-u Grodziec oraz AKS-u Mikołów.

Przemsza Siewierz – Szczakowianka Jaworzno 2:3 (0:1)

(Tyszczak 50, Badora 61 – Borowski 4, Smarzyński 62, Bochenek 71-k.)

Przemsza: Stambuła – Pałyga, Mazerant, Burczyk, Skrzypiński, Sobczyk (65. Skrzypiński), Tyszczak, Góralczyk, Badora, Bednarz, Bajor. Trener: Artur Mosna

Szczakowianka: Gargasz – Gałka, Borowski, Drzymont, Kurzawa – Budak (88. Rzymowski), Bochenek, Wawoczny, Marędowski – Cygnar (80. Lipniak) – Smarzyński. Trener: Paweł Cygnar.

Sędziował: Marcin Miśta (Zawiercie)

Żółte kartki: Góralczyk, Skrzypiński – Borowski, Wawoczny, Lipniak, Smarzyński

Widzów: ok. 120

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

drmarosz.pl/botox/