SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona



Dominik Kasprzyk; 28.10.2018; 20:50; źródło: własne

Ostatni zryw Zagłębia

Z jednym punktem wracają Biało-Czerwoni z ligowego starcia z rezerwami Zagłębia Sosnowiec. Szczakowianka była o krok od zwycięstwa na gorącym terenie, prowadziła bowiem po trafieniu autorstwa Bartosza Rutkowskiego. Niestety w ostatniej akcji meczu gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania.

W tym sezonie Szczakowianka już kilka razy w końcowych minutach odwracała losy meczy i zapewniała sobie punkty. W niedzielę Biało-Czerwoni musieli jednak przełknąć gorzką pigułkę, niemal pewna już wygrana wymknęła się im z rąk dosłownie w ostatnich sekundach.

Jaworznianie do meczu przystąpili w mocno osłabionym składzie. Trener Bereta nie mógł w niedzielę, głównie z powodu kontuzji, skorzystać z kilku kluczowych zawodników – Adama Janeczki, Adriana Łuszcza, Michała Zycha czy Roberta Nowaka. Mimo wszystko, w dużej mierze rezerwowa Szczakowianka, dobrze radziła sobie z młodą ekipą gospodarzy. Kiepska pogoda i padający cały czas deszcz, na szczęście nie pokrzyżowały planów zawodnikom – sztuczna murawa na bocznym boisku Stadionu Ludowego świetnie sprawdziła się w takich warunkach. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana a nieliczni kibice oglądali sporo walki, chociaż mogli narzekać na brak podbramkowych spięć. Jako pierwszy sygnał do ataku dał Artur Molenda, jego strzał był jednak zbyt słaby by zaskoczyć golkipera Zagłębia. Kilka kolejnych prób z obu stron nie mogło sprawić większych problemów bramkarzom. Dopiero w 31. minucie Zagłębie wyprowadziło składną kontrę i mogło otworzyć wynik, ale Tomasz Pietrzak po wymianie piłki z Patrykiem Durnasiem uderzył tuż obok słupka. W końcówce tej części gry Szczakowianka stwarzała spore zagrożenie po rzutach wolnych. W 37. minucie Michał Biskup dośrodkował w pole karne, tam pojedynek z bramkarzem wygrał Bartosz Rutkowski, piłka trafiła pod nogi Tomasza Dworaka, ale jego strzał niemal na linii bramkowej zablokował jeden z obrońców. Po jednym z kolejnych wolnych swoją szansę miał Michał Wojciechowski, ale głową posłał piłkę obok słupka.

Biało-Czerwoni z przytupem rozpoczęli drugą połowę i już po kilku minutach powinni byli prowadzić. Po uderzeniu Bartosza Rutkowskiego bramkarz z trudem odbił piłkę przed siebie, ta trafiła do Dawida Frąckowiaka, który z bliska tylko ostemplował poprzeczkę. Oba zespoły dalej toczyły walkę w środku pola, ale wszelkie akcje ofensywne kończyły się fiaskiem. Gospodarze trochę zagrożenia stwarzali po rzutach wolnych, chociaż mimo dobrych pozycji strzeleckich zwykle posyłali piłkę poza światło bramki. Szczakowianka tymczasem siała zamęt szczególnie po rzutach rożnych, długo jednak brakowało jej wykończenia akcji. Dopiero w 77. minucie Drwale objęli prowadzenie – właśnie po kornerze. Michał Biskup dośrodkował z narożnika w pole karne, piłka przeleciała nad głową obrońcy oraz Łukasza Berety i trafiła do Bartosza Rutkowskiego, który w dość ekwilibrystyczny sposób wpakował ją do siatki. Szczakowianka przejęła inicjatywę i w końcówce pilnowała dobrego wyniku. Wydawało się, że ambitni gospodarze nie zdołają już odwrócić losów meczu. Po raz kolejny jednak potwierdziło się, że piłka nożna jest grą błędów. W ostatniej doliczonej do podstawowego czasu gry minucie, po jednym indywidualnym błędzie, Artur Terbalyan nie zablokował zagrania od Konrada Kumora do Jana Polaka, a ten wpakował piłkę do siatki i zapewnił swojej ekipie jeden punkt. Wkrótce arbiter zagwizdał po raz ostatni a mecz zakończył się remisem 1:1. Tym samym Zagłębie wciąż pozostaje niepokonane na własnym stadionie.

Remis kosztował Szczakowiankę spadek na 3. miejsce w ligowej tabeli. Do lidera z Wojkowic jaworznianie tracą już cztery oczka i pewnie jesienią trudno już będzie dogonić będących w dobrej dyspozycji rywali. Do końca rundy pozostały już tylko dwie ligowe kolejki. W najbliższą niedzielę o godzinie 11:00 Biało-Czerwoni przy Krakowskiej podejmować będą Silesię Miechowice i postarają się sięgnąć po kolejne trzy punkty.

Zagłębie II Sosnowiec – Szczakowianka Jaworzno 1:1 (0:0)
(Polak 90+3 – Rutkowski 77)

Zagłębie II: Czaplak - Koniusz, Radkowski, Hałatek, Janicki (80. Kłosek) - Durnaś (65. Łoziński), Polak, Pietrzak, Syguła, Kumor - Widurski (81. Brzozowski). Trener: Mariusz Strojczyk

Szczakowianka: Kołodziej – Wojciechowski, Rutkowski, Seiler, Terbalyan – Dworak, Biskup, Bereta, Kamiński – Molenda – Frąckowiak. Trener: Łukasz Bereta

Sędziował: Mateusz Patla (Jastrzębie-Zdrój)
Żółte kartki: Koniusz – Kamiński, Dworak, Bereta, Frąckowiak
Widzów: 20

Facebook - duży

cięcie wodą cena https://www.czasnabuty.pl/search.php?text=czółenka+na+obcasie
Wszelkie prawa zastrzeżone dla www.Szczakowianka.pl ©.

Strona internetowa redagowana przez Kibiców Szczakowianki dla Kibiców Naszego ukochanego Klubu! Najnowsze wiadomości z życia Klubu oraz wyniki i galerie pomeczowe tylko u nas. Zapraszamy do częstych odwiedzin i udzielania się na naszym forum dykusyjnym dla Kibiców Szczakowianki. Do zobaczenia na najbliższym meczu naszej Szczakowianki Jaworzno - zapraszamy na Krakowską.