Minęło raptem cztery dni, a podopiecznych Andrzeja Sermaka czeka kolejny bój o czwarto ligowe punkty. Krótki czas na regeneracje sił może odcisnąć swoje piętno na formie biało-czerwonych, tym bardziej, że ostatnie ligowe spotkanie nie należało do najłatwiejszych nie tylko ze względu na rywala, z jakim mierzyli się jaworznianie, ale także na ciężkie boisko, jakie zastaliśmy w Częstochowie. W Jaworznie trzeba jednak zdobyć komplet punktów by zrobić kolejny krok w drodze po awans, choć łatwo na pewno nie będzie.
Naszym środowym rywalem będzie drużyna Slavii Ruda Śląska. Zawodnicy Tomasza Grozmani po 26. kolejkach zajmują dziewiątą lokatę w ligowej tabeli z dorobkiem trzydziestu dwóch punktów. Biało-niebiescy mają na swoim koncie osiem zwycięstw i tyle samo remisów, a także dziesięć porażek. Bilans bramkowy drużyny z Rudy Śląskiej to 37-41. Pomimo, że zawodnicy Slavii nie należą do czołowych drużyn tych rozgrywek, podopieczni Grozmani już nie raz udowodnili w tym sezonie, że są drużyną, na którą należy szczególnie uważać. Przekonali się o tym między innymi zawodnicy Skry Częstochowa czy Wyzwolenia Chorzów. Wpadkę z biało-niebieskimi zaliczyli także jaworznianie, którzy w rundzie jesiennej ku zdziwieniu kibiców przegrali z drużyną Slavii 2:0.
Mamy nadzieje, że głośny doping jaki zapowiedzieli kibice Szczakowianki z poza stadionu przy ul. Krakowskiej wspomoże podopiecznych Andrzeja Sermaka i odniosą oni kolejny sukces, dopisując do swojego konta trzy punkty – jakże ważne na ostatniej ligowej prostej.