SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona

Raport pomeczowy Szczakowianka Jaworzno - Unia Ząbkowice

W rozgrywanym w dniu wczorajszym spotkaniu 5. kolejki ligi okręgowej piłkarze Szczakowianki Jaworzno pewnie pokonali na Stadionie Miejskim w Jaworznie Unię Ząbkowice 4:0 (2:0) po dwóch bramkach z rzutu karnegoŁukasza Pactwy oraz po jednym trafieniu Adriana WojtaszakaPawła Sermaka. Warto dodać, że rywale ''biało - czerwonych'' kończyli mecz w dziewkątkę, kiedy to po niesportowych zachowaniach swoich zawodników w 15. i 31. minucie spotkania zostali ukarani przez sędziego Dariusza Orzeszka czerwonymi kartkami.

 

Od początku spotkania do ataku na bramkę Grzegorza Sokołowskiegoruszyli podopieczni Andrzeja Sermaka, co szybko mogło przynieść zamierzony efekt. W 12. minucie spotkania faulowany w obrębie pola karnego był Adam Janeczko. Do wykonania rzutu wolnego podszedłAdrian Wojtaszak, po którego strzale piłka minimalnie minęła poprzeczkę gości. Od 15. minuty drużyna z Ząbkowic musiała sobie radzić w osłabionym składzie. Za faul na zawodniku Szczakowianki, drugi żółty kartonik w spotkaniu ujrzał Patryk Taraszkowski i zmuszony był opuścić plac gry. W 31. minucie kibice mogli oglądać pierwszą bramkę. Adam Janeczko walcząc o piłkę w polu karnym gości, został zahaczony przez Sokołowskiego i sędzia podyktował rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił Łukasz Pactwawyprowadzając ''biało - czerwonych'' na prowadzenie. Zanim jednak na tablicy wyników pojawił się wynik 1:0, boisko zmuszony był opuścić kolejny zawodnik Unii, który poprzez swoje niesportowe zachowanie ukarany został swoim drugim żółtym kartonikiem. W 44. minucie mieliśmy kolejny rzut karny. W polu karnym popychany był Adam Janeczko i sędzia po raz drugi w tym spotkaniu pokazał na 11sty metr. Karnego na gola zamienił nie kto inny jak strzelec pierwszej bramki Łukasz Pactwa.

Druga połowa nie zmieniła zbyt wiele w grze obu zespołów. Szczakowianka widząc tracących siły zawodników Unii ponownie ruszyła na bramkę Sokołowskiego. W 55. minucie Sebastian Sałapatek dogrywał do Kamila Głośnego, jednak piłkę po jego strzale pewnie obronił Grzegorz Sokołowski. Chwilę później okazje do zdobycia bramki miał jeszczeSebastian Stemplewski, jednak piłka ponownie znalazła się w rękach golkipera gości. W 57. minucie Sokołowski nie miał już jednak tyle szczęścia. Odbita przez niego piłka po strzale Janeczki trafiła prosto pod nogi Adriana Wojtaszaka, który skierował ją prosto do siatki. W 67. minucie spotkania mieliśmy kolejną bramkę. Tym razem na listę strzelców zapisał się zastępujący kilka minut wcześniej Kamila Głośnego, powracający po kontuzji Paweł Sermak, do którego z lewej strony boiska dokładnie dogrywał Adrian Wojtaszak, a ten nie zwyczaj tracić takich piłek, pewnie skierował ją pomiędzy słupki bramki Sokołowskiego.

Dzięki temu zwycięstwu ''biało - czerwoni'' umocnili się na pozycji lidera, posiadając 4 punktową przewagę na swoim koncie nad drugim Górnikiem Piaski, z którym zawodnicy Szczakowianki spotkają się już podczas najbliższej kolejki. Podopieczni Andrzeja Sermaka mają na swoim koncie również niesamowity bilans bramkowy 23:1, który miejmy nadzieje zostanie już niedługo podwyższony.

 

Wszelkie prawa zastrzeżone dla Szczakowianka.pl ©.