SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona

Raport pomeczowy Szczakowianka Jaworzno - Gwarek Tarnowskie Góry

Kolejne trzy punkty dopisali do swojego konta podopieczni Andrzeja Sermaka, którzy w meczu 12. kolejki wysoko bo, aż 4:0 (0:0) pokonali drużynę Gwarka Tarnowskie Góry po bramkach Sebastiana StemplewskiegoAdama JaneczkiSebastiana Chojnowskiego orazKamila Głośnego.

Początek spotkania nie zapowiadał tak okazałego zwycięstwa nad drużyną Gwarka, który to w pierwszych minutach spotkania grał bardziej agresywnie i stwarzał sobie dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Jednak nie oni, a ''biało - czerwoni'' zdobyli bramkę. Szybka kontra Szczakowianki - Adam Janeczko pędził z piłką prawą stroną boiska, dograł do środka doSebastiana Stemplewskiego, który skierował piłkę w stronę bramki, a ta po odbiciu od słupka znalazła się w bramce Grzegorza Homela. Minutę później mogło być już 2:0. Kamil Głośny z prawej strony dograł doAdriana Wojtaszaka. Ten uderzył, jednak zbyt słabo by pokonać goolkipera gości. W 24. minucie spotkania Janeczko miał doskonałą okazję do podwyższenia wyniku, ale potknął się o własne nogi. Minutę później, ten sam zawodnik potwierdził jedno polskie przysłowie - co się odwlecze to nie....zdobywając drugą bramkę dla drużyny Szczakowianki. Do końca pierwszych 45. minut nic wartego odnotowania na boisku przy ul. Krakowskiej się nie wydarzyło i podopieczni Andrzeja Sermaka spokojnie, mając na koncie dwie bramki mogli zejść do szatni.

Początek drugiej połowy i kolejne ataki Szczakowianki na bramkę Homeli. Jeden z nich zakończył się żółtym kartonikiem dla Pawła Sermaka, który pociągany za koszulkę upadł w polu karnym, sędzia uznał jednak, że była to próba wymuszenia rzutu karnego. W 60. minucie spotkania mieliśmy już 3:0.Adam Janeczko podał do Adriana Wojtaszaka, ten dograł w pole karne gości, piłka minęła zawodnika Szczakowianki i gdy wydawało się, że nic z tej akcji już nie będzie, a piłka znajdzie się za linią końcową boiska, dopadł do niej Sebastian Chojnowski i w ładny sposób pokonał Homele. Po zdobyciu trzeciej bramki ''biało - czerwoni'' odpuścili ataki, a zdesperowani goście w nieudolny sposób próbowali zagrozić bramce przeciwników, raz po raz faulując zawodników Szczakowianki. W 74. minucie swoją pierwszą bramkę w lidze na swoje konto zapisał Kamil GłośnyHomela wyszedł zbyt daleko z bramki co Głośny wykorzystał mocnym strzałem po ziemi kierując piłkę do siatki. Pod koniec spotkania, piłkarze zagwarantowali kibicom jeszcze trochę emocji, niestety już nie tych czysto sportowych...Faulowany zostałPaweł Sermak. Jeden z zawodników Gwarka rozpoczął dyskusje z pomocnikiem Szczakowianki, która przerodziła się w bójkę zawodników, a sędzia po konsultacji z asystentami pokazał obydwu zawodnikom po żółtym kartoniku, który dla zawodnika Szczakowianki był już drugim w tym spotkaniu i zmuszony był opuścić boisko. Poddenerwowani kibice po zakończeniu spotkania chcieli ukarać sędziów, którzy zmuszeni byli do szatni schodzić pod eskortą ochrony.

Wszelkie prawa zastrzeżone dla Szczakowianka.pl ©.