SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona

Raport pomeczowy MKS Siemianowice Śląskie - Szczakowianka Jaworzno

Kolejne zwycięstwo dopisali sobie do swojego konta podopieczni Andrzeja Sermaka, którzy w meczu 13. kolejki pokonali w Siemianowicach Śląskich tamtejszy MKS 3:0 (1:0) po bramkach Przemysława Ochmańskiego,Łukasza PactwyKamila Głośnego.

Choć początek spotkania nie należał do najciekawszych, a cała gra toczyła się w środku boiska, to w kolejnych minutach drużyna Szczakowianki nabierała coraz większej pewności i częściej atakowała bramkę drużyny z Siemianowic Śląskich, co przyniosło zamierzony przez nich efekt. 31. minuta spotkania w obrębie pola karnego faulowany jeden z zawodników Szczakowianki. Do wykonania Przemysław Ochmański który głową kieruje futbolówkę do siatki gospodarzy. Cztery minuty później, kolejną groźną akcje która mogła zagrozić bramce drużyny MKSu, wyprowadzili sobie podopieczni Andrzeja Sermaka. Ochmański z prawej strony wrzuca piłkę w pole karne, do piłki doszedł Adam Janeczko, ale piłką po jego strzałem głową minimalnie minęła słupek bramki. W 38. minucie mogła paść bramka wyrównująca. Wrzutka piłki na przed pole bramki strzeżonej przez Radosława Józefiaka, ale zawodnik MKSu minimalnie minął się z piłką i do szatni zawodnicy Szczakowianki schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.

Tuż po rozpoczęciu drugiej części spotkania, a dokładnie w 48. minucie spotkania prawie identyczna akcja drużyny z Siemianowic jak pod koniec pierwszej połowy. Piłka wrzucona z lewej strony w pole bramkowe Szczakowianki, ale ponownie zabrakło wykończenia. Kolejne minuty to ponownie próby zaskoczenia obrony MKSu, które kończyły się, albo faulami na zawodnikach Szczakowianki albo odebraniem im piłki, a przebudzenie ''biało - czerwonych'' nastąpiło dopiero w 70. minucie, kiedy to po strzalePrzemysława Ochmańskiego jeden z zawodników z Siemianowic wybił piłkę ręką za co ujrzał czerwony kartonik, a Szczakowianka otrzymała rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił powracający do gry Łukasz Pactwa. Ledwie licznie zgromadzeni kibice z Jaworzna, którzy stawili się na stadionie w Siemianowicach w licznie około 70 osób, przestali cieszyć się z drugiej bramki, a padła już kolejna. Tym razem Michał Biskup popisał się mocnym strzałem z lewej strony boiska, golkiper gospodarzy chcąc uchronić zespół przed stratą bramki zmuszony był wybijać piłkę, zrobił to jednak tak niefortunnie że dostała się ona wprost pod nogi Kamila Głośnego, który podwyższył wynik na 3:0. W 80. minucie na dziwny ruch zdecydował się trener gospodarzy - Ireneusz Krupiński, który dokonał zmiany ......... bramkarza, decyzja ta była o tyle dziwna że grający od pierwszej minuty golkiper nie narzekał na żaden uraz. Dwie minuty później zawodnicy Szczakowianki, mogli podwyższyć wynik spotkania na 4:0. Kamil Głośnyznajduje się sam na sam z golkiperem MKSu Siemianowice, który ewidentnie zahacza napastnika Szczakowianki, ale sędzia nie reaguje. Końcowe minuty spotkania, to próby zmniejszenia zwycięstwa jaworznian, które nie były jednak w stanie zagrozić bramce Józefiaka.

Za nami kolejne zwycięskie spotkanie, w którym wypada pochwalićPrzemysława Ochmańskiego, który zastępując niemogącego wystąpić w tym spotkaniu za kartki - Pawła Sermaka, stworzył kilka ciekawych akcji mogących zagrozić bramce drużyny z Siemianowic i sam wpisał się na listę strzelców. Na brawa zasługują również kibice, którzy w grupie około 70 osób pojawili się na stadionie w Siemianowicach i głośnym dopingiem wspierali swoich zawodników przez całe 90 minut trwania spotkania.

Wszelkie prawa zastrzeżone dla Szczakowianka.pl ©.