SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona

Raport pomeczowy LKS Przyszłość Ciochowice - Szczakowianka Jaworzno

Zmotywowani zwycięstwem nad Zagłębianiem Dąbrowa Górnicza w poprzedniej kolejce, zawodnicy Szczakowianki z dużą wolą walki i chęcią zwycięstwa przystąpili do spotkania w ramach 14. kolejki IV ligi gr. Śląskiej I z Przyszłością Ciochowice. Determinacja „biało-czerwonych” okazała się kluczem do sukcesu i kolejnego zwycięstwa, które jaworznianom dwoma trafieniami zapewnili Paweł Cygnar i Paweł Wasilewski.

Od mocnego uderzenia rozpoczęli to spotkanie „biało-czerwoni”, którzy już pierwszą akcje zamienili na bramkę. Po dośrodkowaniu z lewej strony Madrina Piegzika piłkę w siatce umieścił Paweł Cygnar. Na drugie trafienie nie trzeba było długo czekać. W 17. minucie spotkania Paweł Cygnar wypuścił wychodzącego sam na sam z bramkarzem gospodarzy Pawła Wasilewskiego, który na raty zdołał umieścić futbolówkę w siatce. W 27. minucie mieliśmy natomiast bramkę kontaktową. W polu karnym Krystiana Nawrockiego, faulowany jest przez Wojciecha Jamroza jeden z zawodników Przyszłości i sędzia główny spotkania Pan – Piotr Skoczylas nie wahał się z podyktowaniem jedenastki, którą na bramkę zamienił Łukasz Czaja. Kolejne minuty to ostrze ostrzeliwanie bramki gospodarzy przez Pawła Wasilewskiego i Madrina Piegzika, którzy raz po raz sprawdzali czujność bramkarza Przyszłości, jednak zawsze brakowało trochę szczęścia i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1.

Druga połowa rozpoczęła się dla jaworznian równie dobrze jak pierwsza. Paweł Wasilewski podaje na lewą stronę do Madrina Piegzika ten przebiega pół boiska, oddaje piłkę do Wasilewskiego, który strzałem po ziemi nie dał szans bramkarzowi z Ciochowic i mieliśmy już 3:1 dla Szczakowianki. W 52. minucie przy presji zawodników gospodarzy o mały włos od zdobycia bramki samobójczej był Adrian Wojtaszak, który chciał wybić piłkę, ale zrobił to tak niefortunnie, że prawie zaskoczył Nawrockiego. W 66. minucie gry mieliśmy natomiast kolejną bramkę dla „biało-czerwonych”. Tym razem na strzał zza pola karnego zdecydował się Paweł Cygnar, po którym piłka zatrzepotała w siatce gospodarzy po raz czwarty. W 70. minucie bramkę na 4:2 zdobyli natomiast zawodnicy Przyszłości Ciochowice, którzy od 73. minuty musieli radzić sobie w dziesięciu, ponieważ drugi żółty i w konsekwencji czerwony kartonik obejrzał Jacek Czyżowski. Szanse na boisku szybko się jednak wyrównały, ponieważ w 80. minucie gry kontuzji doznał Daniel Niedzielski, a wszystkie zmiany zostały już wykorzystane. Cztery minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego bramkę kontaktową zdobyli jeszcze gospodarze, jednak w końcowym rozrachunku górą byli podopieczni Andrzeja Sermaka, którzy wracali do Jaworzna w wesołych nastrojach.

Przy okazji spotkania, redakcja serwisu Szczakowianka.pl pragnie złożyć najlepsze życzenia trenerowi naszych rywali, który w dniu dzisiejszym zawarł związek małżeński.

Przyszłość Ciochowice – Szczakowianka Jaworzno 3:4 (1:2)

4’ Cygnar, 17’ Wasilewski, 46’ Wasilewski, 64’ Cygnar

Szczakowianka Jaworzno:
Nawrocki – Chojnowski, Byrski, Wojtaszak, Jamróz – Sierczyński, Mrożek (66. Sermak), Cygnar (71. Biskup), Piegzik – Wasilewski (80. Głośny), Kurowski (63. Niedzielski)

Wszelkie prawa zastrzeżone dla Szczakowianka.pl ©.