Bezbramkowym remisem, zakończył się kolejny ligowy mecz zawodników Szczaowianki. Tym razem, "biało-czerwoni" nie poradzili sobie z drużyną Sarmacji i z Będzina wracali nie z trzema, a tylko jednym punktem. Warto dodać, że po raz kolejny podopieczni trenera Andrzeja Sermaka kończyli ten mecz w "dziesiątkę" po tym jak w 40. minucie gry drugi żółty i w konsekwencji czerwony kartonik ujrzał Wojciech Jamróz.
Od początku spotkania podopieczni Andrzeja Sermaka byli drużyną zdecydowanie lepszą i to oni prowadzili grę. Przez pierwsze dziesięć minut obie ekipy starały się wzajemnie wyczuć, ale to podopieczni trenera Andrzeja Sermaka prezentowali się znacznie lepiej i powinni szybko wyjść na prowadzenie, jednak dogodnych sytuacji podbramkowych na bramki nie zdołali zamienić najpierw Kamil Głośny, a następnie Dariusz Kurowski i powracający do Szczakowianki Paweł Cygnar oraz Marin Piegzik. Niestety od 40. minuty jaworznianom przyszło grać w "dziesiątkę", bowiem za drugą żółtą kartkę z boiska został wyrzucony Wojciech Jamróz, który podczas jednej z akcji ręką dotknął piłki w polu karnym gospodarzy. Strata jednego zawodnika, podobnie jak w spotkaniu z Górnikiem 09 Mysłowice, podziałała na Szczakowiankę mobilizująco i w dalszym ciągu raz za razem atakowali bramkę Kaweckiego.
Druga część spotkania nie różniła się znacznie od pierwszej części gry, która w większości także zdominowana była przez „biało-czerwonych", a na nielicznie akcje decydowali się gospodarze, aż do 70. minuty. Wtedy też żwawiej do ataku ruszyli podopieczni Artura Mosny, którzy stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji - piłka jednak mijała bramkę strzeżoną przez Sławomira Jeziorka albo bokiem ocierając się o boczną siatkę lub lekko ponad poprzeczką. Także jaworznianie mieli jeszcze kilka sytuacji, które mogli zamienić na bramkę, zawsze brakowało jednak końcowego uderzenia, które mogłoby zaskoczyć bramkarza gospodarzy, który zdecydowanie nie jest najpewniejszym punktem tej drużyny.
Po raz kolejny na brawa zasługuje cała drużyna Szczakowianki, która pomimo straty jednego zawodnika i gry przez połowę spotkania w "dziesiątkę" nie załamała się i grała do końca walcząc o każdą piłkę. Niestety podobnie jak w spotkaniu z Górnikiem 09 Mysłowice zabrakło skuteczności. Na ocenę naganną zasłużył natomiast sędzia główny oraz jego asystencji, którzy raz po raz popełniali błędy wprowadzając sporo nerwowości w grę obu jedenastek.
Sarmacja Będzin - Szczakowianka Jaworzno 0:0 (0:0)
Szczakowianka Jaworzno: Jeziorek - Bizoń, Byrski, Chojnowski, Jamróz - Piegzik, Biskup, Cygnar, Sierczyński (54' Smarzyński) - Głośny (63' Niedzielski), Kurowski (46' Kantek).