|
Wczoraj podopieczni Andrzeja Sermaka rozgrywali kolejne ligowe spotkanie. Tym razem na stadionie przy ul. Orląt Lwowskich w Sosnowcu ''biało - czerwonych'' podejmowała AKS Niwka Sosnowiec. Spotkanie zakończyło się łatwym zwycięstwem Szczakowianki 4:0 (2:0) po bramkachAdama Janeczki, który zapisał na swoim koncie hattricka oraz po trafieniuMichała Biskupa. Od pierwszego gwizdka sędziego gra była bardzo ostra i zawodnicy obu drużyn nie szczędzili nóg rywali. Pierwsi doskonałą okazje do zdobycia bramki mieli zawodnicy Szczakowianki. W 16. minucie Adam Janeczko zagrywał w pole karne do Kamila Głośnego, ten jednak nie zdołał przechwycić piłki. Trzy minuty później okazje do zdobycia pierwszej bramki mieli gospodarze.Mariusz Korepta zauważył wysuniętego z bramki Wojciecha Skrzypka, którego próbował przelobować, piłka na szczęście minimalnie minęła bramkę. W 20. minucie spotkania jeden z piłkarzy AKSu dotknął piłkę ręką i sędzie podyktował rzut wolny, do którego podszedł Sebastian Stemplewski, jego mocny strzał bliski był zaskoczenia bramkarza gospodarzy Witolda Wabno, który zdołał jednak sparować piłkę na rzut rożny. W 24. minucie po zderzeniu z piłkarzem Szczakowianki, boisko musiał opuścić Piotr Sikora, który jak się później okazało prawdopodobnie ma złamany nos. W 29. minucie zgromadzeni kibice na stadionie przy ul. Orląt Lwowskich mieli okazje oglądać pierwszą bramkę. Na rajd lewą stroną boiska zdecydował się Adam Janeczko, który przedarł się przez obronę sosnowiczan i z ostrego konta skierował piłkę do siatki. Fani ''biało - czerwonych'' ledwo przestali cieszyć się z pierwszej bramki, a jaworznianie prowadzili już 2:0. Bartłomiej Sałapatekpróbował zaskoczyć bramkarza gospodarzy mocnym strzałem z prawej strony boiska, strzał był jednak nie celny i futbolówka minęła bramkę, do której dopadł Adam Janeczko i podwyższył wynik spotkania. Pod koniec pierwszej połowy faulowany przez Bartłomieja Sałapatka był Rafał Bednarski, który próbował sam wymierzyć sprawiedliwość na zawodniku Szczakowianki, za co został ukarany swoim drugim w tym meczu żółtym kartonikiem i zmuszony był opuścić plac gry. Po przerwie drużyna Szczakowianki konstruowała kolejne akcje, a zawodnikom z Sosnowca zaczynało brakować sił do biegania za podopiecznymi Andrzeja Sermaka. W 50. minucie Wojciech Jamrózzagrał piłkę w pole karne do dobrze ustawionego Adama Janeczki, ten jednak nie zdołał wykorzystać tej sytuacji, nie trafiając w bramkę Webny. W 59. minucie kolejna bardzo dobra akcja Szczakowianki. Sebastian Stemplewski wrzucił piłkę w pole karne sosnowiczan, wprost na głowęAdama Janeczki, który pewnie skierował futbolówkę do siatki, zaliczając swoje trzecie trafienie. W 76. minucie bardzo aktywny w tym spotkaniuJaneczko dostał piłkę w polu karnym, zagrał do Michała Biskupa który mocnym strzałem zaskoczył przysłoniętego Witolda Webno ustanawiając tym samym wynik spotkania. Honorowe trafienie pod koniec spotkania mógł zaliczyć jeszcze Bartłomiej Ślufcik, jednak jego strzał zablokował nie mający w tym spotkaniu za wiele pracy Wojciech Skrzypek. |