SZCZAKOWIANKA JAWORZNO - Oficjalna strona

Raport pomeczowy Skra Częstochowa - Szczakowianka Jaworzno

Hit sezonu 2010/2011 IV ligi Śląskiej I dla Szczakowianki! Podopieczni Andrzeja Sermaka po emocjonującym meczu wygrali w Czestochowie z tamtejszą Skrą 2:1 (1:0) po bramkach Piotra Sierczyńskiego oraz Sebastiana Chojnowskiego, który prawdopodobnie zdobył najważniejszą bramkę tego sezonu. Dzięki temu zwycięstwo biało-czerwoni na cztery kolejki przed końcem sezonu posiadają czteropunktową przewagę i już chyba tylko kataklizm jest ich w stanie pozbawić awansu w tym sezonie.

Na grząskim i mokrym boisku (?) przyszło rozgrywać zawodnikom Szczakowianki spotkanie 26. kolejki. Jak się jednak okazało biało-czerwoni poradzili sobie w tych warunkach bardzo dobrze i to oni byli stroną przeważającą w pierwszej części gry. Szczęście do podopiecznych Andrzeja Sermaka uśmiechnęło się już w 15. minucie spotkania. Z rzutu wolnego w pole karne dogrywa Rafał Łybyk, obrońca Skry próbując wybić piłkę z własnego pola karnego zrobił to tak niefortunnie, że ta odbiła się od Piotra Sierczyńskiego, a następnie od słupka wpadła obok interweniującego Adama Bensza. Utrata bramki przez gospodarzy, zmotywowała ich do ataków na bramkę Sławomira Jeziorka, który w tym spotkaniu miał wiele pracy. Bramkarz Szczakowianki po raz kolejny, potwierdził jednak swoją wysoka dyspozycje broniąc wszystkie strzały.

Druga połowa należała już do zawodników Skry, którzy starali się doprowadzić do wyrównania. Udało im się to w 55. minucie po stałym fragmencie gry do piłki najwyżej wyskoczył rosły Tomasz Stefański i nie dal szans goolkiperowi Szczakowianki do udaną interwencje. Kolejne minuty to ataki z jednej jak i drugiej strony, jednak nie skuteczne i gdy wydawało się że zespoły podzielą się punktami na polu gry pojawił się Sebastian Chojnowski, który po doskonałym podaniu Grzegorza Kmiecika, strzałem w „widły” wprawił licznie zgromadzonych jaworznickich kibiców w euforie.

Dzięki temu zwycięstwu Szczakowianka umocniła się na pozycji lidera z czteropunktową nad drugą Skrą Czestochowa. Wydaje się, że teraz już nikt i nic nie jest w stanie pozbawić biało-czerwonych upragnionego awansu, jednak jak powiedział słynny trener Kazimierz Górski – Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe … i zawodnicy Szczakowianki dalej musza ciężko pracować by utrzymać obecną pozycje do końca sezonu.

Skra Czestochowa - Szczakowianka Jaworzno 1:2 (0:1)
15' Sierczyński, 90' Chojnowski

Szczakowianka Jaworzno: Jeziorek - Małkowski, Stankiewicz, Bizoń, Dębowski, Sierczyński (80. Chojnowski), Biskup, Łybyk, Dylowicz (92. Kantek), Piegzik, Kmiecik.

Wszelkie prawa zastrzeżone dla Szczakowianka.pl ©.