JSP Szczakowianka Jaworzno

Porażka na zakończenie jesieni

Szczakowianka zimę spędzi na ligowym podium. Biało-Czerwoni w ostatnim w tym roku meczu o punkty przegrali na wyjeździe z rezerwami Zagłębia Sosnowiec 0:2.

Podopieczni trenera Pawła Cygnara mają za sobą wyjątkowo udaną rundę jesienną. Dzięki kolejnym wygranym wspięli się na ligowe podium i to właśnie na nim spędzą zimową przerwę. Jaworznianie tracą tylko cztery punkty do lidera, wiosna może więc być wyjątkowo emocjonująca.

Niestety samo zakończenie rundy było dość gorzkie. Biało-Czerwoni nieoczekiwanie stracili punkty w wyjazdowym starciu z rezerwami Zagłębia Sosnowiec. Mecz rozgrywany na bocznym boisku Stadionu Ludowego od początku nie układał się po myśli Szczakowianki. Młodzi sosnowiczanie odważnie atakowali i przejęli inicjatywę. Szczakowianka miała problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych. Najlepszą okazję do zdobycia bramki miał Jakub Sewerin, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego od Macieja Małkowskiego posłał piłkę nad poprzeczką. Tymczasem akcje gospodarzy były coraz groźniejsze. Wreszcie w 21. minucie Jakub Nowak wpadł w pole karne i mimo asysty obrońców zdołał oddać strzał, a piłka wpadła do siatki tuż przy słupku. Zagłębie poczuło swoją szansę i nie zamierzało się bronić, ale jeszcze nasiliło ofensywę. Szczakowianka próbowała odpowiedzieć, ale niewiele z tego wynikało. Groźnie było po uderzeniu Bartłomieja Kędzierskiego, ale obrońcy zablokowali strzał. Miejscowi parę chwil później podwyższyli wynik. Po niefortunnym wybiciu piłki przez jednego defensorów, futbolówka trafiła do Bartosza Chęcińskiego. Ten zdecydował się na efektowny strzał z 25 metrów, którym zdjął pajęczynę z bramki strzeżonej przez Dawida Gargasza. Dwubramkowe prowadzenie dało rezerwistom sporo komfortu psychicznego i pozwoliło na kontrolowanie gry.

Po przerwie Szczakowianka szukała swoich szans i starała się grać bardziej agresywnie, ale kolejne jej akcje były rozbijane przez sosnowiczan. Drwale szukali okazji do zdobycia bramki ze stałych fragmentów gry, które w tym sezonie są ich mocną bronią, tym razem jednak nie udawało się zaskoczyć dobrze dysponowanych obrońców. Zagłębie dość regularnie zapuszczało się pod jaworznicką bramkę. Dobrą okazję miał Jakub Kaczmarek, ale zabrakło jej wykończenia. Defensorzy Drwali zablokowali też w jednej akcji dwa bardzo groźne uderzenia Popczyka i Kaczmarka. Po drugiej stronie boiska mocno uderzać próbował Michał Chrabąszcz, ale najpierw skutecznie interweniował 17-letni golkiper – Kacper Siuta, potem zaś piłka poszybowała daleko obok słupka. W końcówce gospodarze mogli jeszcze postawić kropkę nad i, ale Dawid Gargasz w ostatniej chwili wyprzedził Adriana Trocia, ratując swój zespół przed utratą bramki.

Szczakowianka rundę zakończyła w dość mieszanych nastrojach. O samym meczu z Zagłębiem zawodnicy i kibice będą na pewno chcieli jak najszybciej zapomnieć, był to bowiem jeden ze słabszych występów jaworznian w ostatnich kilku miesiącach. Z drugiej strony jednak powodów do radości nie brakuje. Zespół po dobrej rundzie zajął miejsce na podium i ma przed sobą tylko dwie ekipy z Katowic. Do lidera z Podlesia traci cztery punkty, a do Rozwoju zaledwie jeden. To wszystko sprawia, że przed wiosną podopieczni trenera Pawła Cygnara są na dobrej pozycji do ataku na mistrzowski fotel. Zapowiada się więc kolejna ekscytująca runda – na co wszyscy bardzo liczymy.

Zagłębie II Sosnowiec – Szczakowianka Jaworzno 2:0 (2:0)

(Nowak 21, Chęciński 33)

Zagłębie II: Siuta – Chęciński, Jakubowski, Piątek, Kozłowski – Kaczmarek (71. Mroczko), Hałatek, Lipka, Mielczarek (78. Tarka) – Nowak (64. Troć) – Popczyk (84. Kłosek). Trener: Grzegorz Bąk

Szczakowianka: Gargasz – Skrzypiński (82. Cygnar), Iwan, D. Małkowski (46. Bochenek), Korfel (46. Rydz) – M. Małkowski, Kotov (71. Kotov), Chrabąszcz, Kędzierski (78. Kumor) – Sewerin, Smarzyński. Trener: Paweł Cygnar

Sędziowali: Maciej Węgrzyk (Rybnik)

Żółte kartki: Hałatek – D. Małkowski, Smarzyński, Gądek, Bochenek, Cygnar

Widzów: 150

Podobne wpisy

Dodaj komentarz