JSP Szczakowianka Jaworzno

Wysoka wygrana z Szombierkami

Szczakowianka w sobotę po raz ostatni tej jesieni rozegrała mecz ligowy na Stadionie Miejskim. Biało-Czerwoni w świetnym stylu pokonali Szombierki Bytom 4:0.

Wyjątkowo udanie przebiegło pożegnanie jesieni na stadionie przy ulicy Krakowskiej. Drwale, chociaż na murawie musieli radzić sobie bez chorego Jakuba Sewerina, to bez problemów rozprawili się z Szombierkami i zaaplikowali rywalom aż cztery bramki.

Tak się złożyło, że w ostatnich sezonach Szczakowianka regularnie wygrywała ostatnie jesienne mecze przed własną publicznością. Nie inaczej było i tym razem. Podopieczni trenera Pawła Cygnara nie pozostawili złudzeń rywalom i bardzo pewnie pokonali Szombierki. Goście od samego początku znaleźli się pod wyraźną presją jaworznian. Nasz zespół spokojnie szukał sposobu na defensywę rywala i po kwadransie objął prowadzenie. Michał Chrabąszcz uruchomił na prawej stronie Mateusza Budaka, ten oddał mu piłkę w polu karnym. Po strzale nasz były golkiper Maciej Wierzbicki odbił co prawda piłkę, ale na posterunku był już Bartosz Marędowski, który otworzył wynik spotkania. Szombierki grały bez pomysłu na to, jak przedrzeć się pod bramkę, a jeżeli już ich gracze przedzierali się w okolice pola karnego, to oddawali niecelne strzały lub zbyt słabe, by zaskoczyć dobrze dysponowanego Dawida Gargasza. Szczakowianka tymczasem spokojnie szukała kolejnych okazji i w 35. minucie dopięła swego. Po rzucie rożnym Wierzbicki wypiąstkował piłkę wprost pod nogi aktywnego Bartosza Marędowskiego, który silnym uderzeniem z szesnastu metrów zaliczył swoje drugie tego dnia trafienie. Swoje szanse mieli jeszcze Marcin Smarzyński i Mateusz Budak, ale po ich uderzeniach piłka przelatywała obok słupka.

Po przerwie Szczakowianka już w jednej z pierwszych akcji mogła podwyższyć wynik. W ostatniej chwili obrońcy zatrzymali jednak szarżę Mateusza Wawocznego, a próba dobitki strzału Michała Chrabąszcza została zablokowana. Będące w trudnej sytuacji Szombierki szukały swoich szans Dwa razy goście groźnie zaatakowali, ale za każdym razem Dawid Gargasz wygrywał pojedynki i bronił skutecznie strzały rywali. W 64. minucie Drwale potwierdzili za to swoją skuteczność i dobili rywali. Gracze Szombierek stracili piłkę w okolicach środka boiska, Szczakowianka przejęła ją i momentalnie wyprowadziła szybki atak. Jednym świetnym podaniem Michał Chrabąszcz uruchomił Mateusza Budaka, który znalazł się za plecami obrońców, w sytuacji sam na sam ograł bramkarza i wpakował piłkę do siatki. Tego było jeszcze mało Biało-Czerwonym i cztery minuty później podwyższyli wynik. Tym razem Konrad Kumor wpadł w pole karne, podał do nieco lepiej ustawionego Michała Chrabąszcza, a ten ośmieszył jednego z obrońców i ustalił wynik na 4:0. Szczakowianka miała jeszcze kilka okazji do zdobycia bramki, ale już zabrakło jej nieco szczęścia. Swoją popisową przewrotkę wykonał Marcin Smarzyński, ale Wierzbicki zdołał wyłapać piłkę. Z kolei po sporym zamieszaniu i strzale Chrabąszcza piłka przetoczyła się obok słupka.

Szczakowianka zagrała bardzo dobre spotkanie i zasłużenie zwyciężyła. Trzy cenne punkty sprawiły, że przed przerwą zimową już żaden z zespołów, które są w tabeli poniżej Drwali (czyli 7 lokaty) nie będą w stanie dogonić naszej drużyny. Za tydzień w sobotę podopiecznych trenera Cygnara czeka ostatni jesienny pojedynek. W Ornontowicach Szczakowianka zmierzy się z miejscowym Gwarkiem.

Udział Szczakowianki w rozgrywkach odbywa się przy wsparciu finansowym Gminy Miasta Jaworzna, a także Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Jaworznie.

Szczakowianka Jaworzno – Szombierki Bytom 4:0 (2:0)

(Marędowski 15, 35, Budak 64, Chrabąszcz 68)

Szczakowianka: Gargasz – Kumor (76. Leś), Statkiewicz, Bochenek, Małkowski – Budak (70. Gleń), Gądek (81. Szumski), Wawoczny, Marędowski (69. Strzelecki) – Chrabąszcz – Smarzyński. Trener: Paweł Cygnar

Szombierki: Wierzbicki – Stefaniak, Wagner, Oracz, Czajor (76. Czekański) – Polak (46. Janicki), Waśkiewicz (46. Tsuleiskiri), Moritz, Łebko – Balon (66. Peda), Zając. Trener: Krzysztof Kiełb

Sędziował: Paweł Dziopak (Tychy)

Żółte kartki: Wawoczny, Szumski – Stefaniak, Janicki

Widzów: 140

Podobne wpisy

Dodaj komentarz