JSP Szczakowianka Jaworzno

Przeżyjmy to jeszcze raz… #2 Przedsezonowe przygotowania i transfery

Każdy dzień dostarczał Kibicom kolejne transferowe spekulacje. Towarzyszące im emocje elektryzowały wszystkich fanów Szczakowianki. Kto ostatecznie zostanie trenerem Biało-Czerwonych, kto na boisku będzie reprezentował naszą drużynę? Sportowa prasa z całej Polski rozpisywała się na temat plotek transferowych dotyczących kadry jaworznickiego beniaminka.

Pierwszą niewiadomą była obsada ławki trenerskiej. W tytułach prasowych wymieniane były nazwiska Bogusława Pietrzaka, Janusza Białka czy Jana Żurka. Najpoważniejszą była jednak kandydatura Marka Motyki, ówczesnego szkoleniowca drugiej drużyny Wisły Kraków.

Motyka okazał się najpoważniejszą opcją. Nowy szkoleniowiec od razu ruszył do pracy. Od pierwszego dnia rozglądał się za wzmocnieniami do swojego nowego zespołu, a wśród plotek transferowych przewijały się takie nazwiska jak ligowa ikona Olgierd Moskalewicz, czy kiedyś młodzi, przyszłościowi Marcin Wasilewski oraz Dariusz Pawlusiński.

Co więcej, były trener krakowskiej Wisły uporać się musiał z kwestią hierarchii i współpracy na trenerskiej ławce. Jak informowała prasa, towarzyszący Szczakowiance w cosezonowych sukcesach Andrzej Sermak nie do końca godził się z rolą drugiego szkoleniowca i w konsekwencji oddaniu władzy Motyce. Pytano nawet o odejście doświadczonego ówcześnie 40-letniego pomocnika.

Poszukiwania nowych zawodników nie ustawały. Interesowano się nawet zawodnikiem słynnego Dniepro Dniepropietrowsk. W końcu nastał też pierwszy przedsezonowy trening pod wodzą nowego trenera – Marka Motyki.

Jak się okazało, Szczakowianka szukała wzmocnień nie tylko w Polsce, penetrując rynek zagraniczny oraz przyglądając się piłkarzom z obcym paszportem. Okazją ku temu był m.in. przedsezonowy obóz przygotowawczy w Straszęcinie.

Oprócz słynnego Abela Salamiego, jaworznianie przyglądali się innym „egzotycznym” zawodnikom. Ci jednak wybrali albo odległy, słoneczny Cypr, albo pobliską Ukrainę.

Szczakowianka dopinała jednak kadrę, a kropką nad i było pozyskanie dwóch filarów tamtejszej kadry: Janusza Wolańskiego i Dariusza Kozubka.

Jak widać okres przygotowawczy był niewiele mniej emocjonujący od samych rozgrywek ligowych. O tym jak w nich poradzili sobie Biało-Czerwoni poinformujemy w kolejnych odcinkach naszego cyklu.

Wycinki prasowe pochodzą z prywatnego archiwum będącego własnością Rafała Jarząbka.

Powiązane Wpisy